
No bo jak się dziękuje za życie? Czym za nie ...
No bo jak się dziękuje za życie? Czym za nie zapłacić? Gdzie są granice wdzięczności?
Przyszłość, zanim wkracza,zawsze przedtem puka.
Nie ma niczego, co mógłbym nazwać 'sensem życia'. Sens jest w chwili. Pewnie, że warto jest stworzyć sobie jakieś cele, jakieś marzenia. Ale one się zmieniają. Żyjemy tu i teraz, nie ma sensu zatruwać sobie życia przeszłością lub przyszłością.
Samotność ma swoje przywileje; w samotności można robić to, na co ma się ochotę.
Niektóre rzeczy dają więcej przyjemności, kiedy nie jest się na nie przygotowanym.
Kłopot z życiem polega na tym, że nie ma okazji go przećwiczyć i od razu robi się to na poważnie.
Jeśli myślisz o jakiejś osobie, to ona zawsze będzie w twoim sercu, w tajemnicy przytulając cię, żebyś był szczęśliwy. Tak właśnie jest z miłością. Ta druga osoba nie musi być koło ciebie, żebyś ją czuł.
Nie składaj obietnic, jeśli nie jesteś pewny,
czy zamierzasz ich dotrzymać.
Nigdy się nie powstrzymuj. Bądź pewna czego chcesz od życia, mów co czujesz
i nigdy nie obawiaj się być sobą.
Nie zważaj na to co myślą inni.
Żyjesz dla siebie, nie dla nich.
Spokojną przystań zawsze chwalą ludzie, którzy akurat tkwią pośrodku oceanu. Gdyby ich jednak zatrzymać, z pewnością by tego nie znieśli.
Nic, co miało być zrobione, nie zostało niezrobione.