
To samotne przedsięwzięcie. Ścieżka, którą muszę przejść sam. Ja i ...
To samotne przedsięwzięcie. Ścieżka, którą muszę przejść sam. Ja i tylko ja.
Pośpiesznie obalane mury mogą przygnieść tych, których się kocha.
Żyjemy w świecie, gdzie kłamstwo przemija na prawdę, a prawda na kłamstwo, gdzie zło jest premiowane, a dobro karane. Mówi się o miłości, a nienawidzi. Promuje się wojnę, a pokoju się boi.
Z nadmiaru światła kruszy się grudzień (...).
Gdyby miała łatwą osobowość, to byłaby księgową, a nie artystką.
Ale tak to już jest z wyborami, że żałuje się ich dopiero po powzięciu decyzji. Może w sekundę później, może po roku.
Wstydu się nie uniknie.
Zrozumiał, że jakkolwiek wielkoduszne i odważne jest serce, staje się bezsilne wobec ciasnego umysłu, gdy ten, by osiągnąć swe cele, odwołuje się do stali.
To jest mój syn. Nie mogłabym go tak poniżyć...
Usiądź w swoim wnętrzu bez celu. Bądź obecny. Bądź otwarty na to, co jest między zaczynaniami, między zakończeniami. Między oddechem i oddechem docenisz całe swoje życie. W ciszy między słowami usłyszysz, co mówi życie.
Ironia życia leży w tym, że żyje się je do przodu, a rozumie do tyłu.
Czas omija miejsca, które wspominamy.