
I umarła...
I umarła...
Nie zaczynaj dzisiejszego dnia od rozpamiętywania wczorajszych zmartwień.
Prawdziwa tragedia to przystojny facet, ale durny i bez poczucia humoru. (Maria Czubaszek)
Szalonych możnych pilnie strzec wypada.
Nie musisz rozumieć, dopóki wierzysz.
Bo to, widzi panienka, po czym poznać głupiego? Po śmiechu jego.
Do jednych szczęście się śmieje, do innych szczerzy zęby.
O nic więcej wszak nie prosił – tylko o pracę.
Ale wieczorami samotność wsadza im paluchy pod żebra.
Granie w bilard jest znakiem zmarnowanej młodości.
Największą karą dla kłamcy jest nie to, że ktoś mu nie wierzy, ale to, że on sam nie potrafi uwierzyć nikomu.