Komu w drogę, temu teraz.
Komu w drogę, temu teraz.
Już? Tak prędko? Co to było?Coś strwonione? Pierzchło skrycie?Czy nie młodość swą przeżyło?Ach, więc to już było... życie?
Judaizm i chrześcijaństwo są wiecznymi cyferblatami pod wskazówkami tygodni i lat nieustannie odnawiającego się czasu.
Nie mogę tak dalej. Nie chcę przeżyć życia tak, jakbym oglądała je z boku.
Każde życie ma ścieżkę dźwiękową.
Cierpieniem zdobędzie się więcej dusz, niż najlepszym kazaniem.
Nie bój się śmierci. Bój się nieuleczalnej choroby o nazwie życie. Ona jest gorsza, bo dłużej trwa i nieuchronnie prowadzi do śmierci.
Bezwzględne zło wywołuje konieczność istnienia bezwzględnego dobra.
Wbrew potocznemu mniemaniu cierpienia przywiązują nas, przygważdżają do życia: są to nasze cierpienia, pochlebia nam możność ich wytrzymywania, zaświadczają one o naszym statusie bytów, nie zaś widm. A tak gwałtowna jest duma z cierpienia, że przewyższa ją tylko duma z cierpień już doznanych.
Nigdy nie jest za późno i nic nie jest za późno gdy w grę wchodzi człowiek.
...czasem słowa nie mieszczą w sobie uczuć, które próbujemy w nie wlać.