
Informatycy w ogóle mają to do siebie, że strasznie nie ...
Informatycy w ogóle mają to do siebie, że strasznie nie lubią być od czegoś uzależnieni.
Drogi Mikołaju!
Byłam bardzo grzeczna w tym roku.
No dobra, przez większość czasu.
W sumie to raz na jakiś czas...
Nieważne, sama sobie kupię prezent!
Kiedy się z kimś dzieli życie, patrzy się na jego twarz zamiast w lustro. Widzi się swój uśmiech w czyimś uśmiechu; widzi się wzbierający w swoim wnętrzu gniew, zanim jeszcze wybuchnie. Widzi się sarkazm; widzi się miłość. Kiedy się mieszka samemu, trzeba polegać na lustrze, pokrytym z tyłu srebrną farbą, a żadna tafla, choćby pokryta od tyłu srebrem, nigdy nie powie prawdy. Ojciec powiedział jej kiedyś: „Lustra są dobre
do jednego: przyłożone do ust zmarłego
człowieka pozwalają zyskać pewność,
że nie żyje naprawdę.
Nic, co ma wartość, nie przychodzi bez walki.
Czasem więcej dobrego może zrobić jeden serdeczny uśmiech, dobre, życzliwe słowo, aniżeli bogaty dar pochmurnego dawcy.
Podróż bywa bardzo często znacznie piękniejsza od samego punktu przybycia.
Wiedza musi być lepsza niż życie w nieświadomości, bez względu na wszystko.
Ostatecznym celem człowieka jest dojść do tego, żeby nigdy nie odczuwać strachu
Oglądaliśmy upadek, biorąc go za zwycięstwo.
Każdy z nas zasługuje na wielka przygodę. Przynajmniej jedną w życiu. Na moment, do którego można później wracać, mrucząc pod nosem: o tak, wtedy właśnie czułem, że żyję.
Dziwne, że ludzie mogą myśleć o śmierci, kiedy jest tyle do zrobienia w życiu.