To dusza i poczucie własnej tożsamości ulegają rozpadowi na ulicy.
To dusza i poczucie własnej tożsamości ulegają rozpadowi na ulicy.
Ukrzywdził nas wróg, bo mógł.
....pod koniec pieniędzy zostawało jeszcze bardzo dużo miesiąca.
"Czy kiedykolwiek się zastanawiałaś, ile tak naprawdę osób było dla Ciebie ważnych? Mam na myśli ludzi, którzy coś zmienili w Twoim życiu. Zwykle jest ich bardzo mało.
Przyczyną śmierci jest to, że się rodzimy.
Przypadek to tylko ogniwo w łańcuchu konieczności.
Filozofia zawsze grzebie własnych grabarzy.
Twoje życie będzie świętem, jeżeli potrafisz się cieszyć ze zwykłych codziennych rzeczy.
Mój ojciec w chwili śmierci był spokojny; to ja szalałam.
Ja się nie zmieniłam, wciąż jestem taka sama, ale nie chodzę już tam, gdzie mnie nie chcą, nie dzwonię do tych, którzy nie odbierają, nie piszę do tych, którzy mi nie odpowiadają i odchodzę z miejsc, gdzie nie jestem mile widziana.
Obrzydzenie ogarnia mnie gdy widzę taki ogrom fałszu wśród ludzi wokół mnie...Dla poklasku i idealnego wizerunku skłonni duszę diabłu zaprzedać...