Może prawdziwe piękno nie jest wyłuskane i nabożne, lecz potargane ...
Może prawdziwe piękno nie jest wyłuskane i
nabożne, lecz potargane i trochę brzydkie.
Chodziło o to, żeby wiedzieć.
Żeby m i e ć p e w n o ś ć.
Żeby iść w przyszłość,najpierw trzeba uszanować przeszłość.
Złość to tylko mały przecinek we wściekłości.
Pocałunek powinien być jak koniec dotychczasowego życia.
Informatycy w ogóle mają to do siebie, że strasznie nie lubią być od czegoś uzależnieni.
Napad dręczonego sumienia. Wtedy chce się wchłonąć samą siebie.
Jak tam święta, udane czy rodzinne?
Nic nie mówić i w nic nie wierzyć.
W każdym końcu kryje się nowy początek.
Im jestem starszy, tym bardziej interesuje mnie to, co znajduje się w sercu człowieka.