Wmawiam sobie, że to był tylko zły sen, i oddycham. ...
Wmawiam sobie, że to był tylko zły sen, i oddycham. Oddycham po to, żeby się upewnić, że jeszcze żyję, ponieważ to wcale nie wygląda na życie.
Nie był szczególnie przystojny. Niewysoki, skronie oszronione, nadwaga też spora. Któż to jednak wie, co może ludzi z sobą łączyć.
Jestem strasznym nadwrażliwcem. Bycie nadwrażliwcem to chodzenie po cienkiej linie: jest euforia, czyli nagła radość z drobiazgów albo depresja, czyli załamanie i upadek. Niektóre rzeczy widzę trzy razy mocniej niż inni. Tak jak zauważam różne piękne sprawy, tak widzę syf, którego ludzie nie zauważają. Wrażliwość, która daje mi masę możliwości, musi ze mnie wyjść. Jak zaczynam ją w sobie kumulować, to jest źle.
- Pijemy coś dzisiaj?
- A co, masz urodziny?
- Nie, mam wódkę.
W byciu mądrym chodzi o dwie rzeczy: żeby mieć wiele do powiedzenia i potrafić zachować to dla siebie.
Kiedy się dzieli poduszkę, dzieli się też tajemnice.
Drogowskazy stoją na miejscu.
Przeszłość zachowana w pamięcijest częścią teraźniejszości.
Nie każda osoba, którą kochasz, zostanie przy tobie. Nie każda osoba, której zaufasz, będzie wobec ciebie lojalna. Niektóre osoby spotyka się tylko po to, żeby nauczyć się, kogo lepiej omijać
Wiele się wydarzyło, choć niewiele zmieniło.
Życie jest naprawdę proste, ale uparcie staramy się je komplikować. W uspokojeniu umysłu jest twój osobisty pokój. Kiedy nie wiesz co zrobić, zrób coś dla innych.