
Poboisz się, poboisz i umrzesz i tyle będziesz mieć z ...
Poboisz się, poboisz i umrzesz i tyle będziesz mieć z tego życia.
Nie ma na świecie tak mocnej potęgi, jak wola człowieka, który wie, co chce i idzie za tym niezłomnie, mimo wszystko.
Czuję, jak decydująca odwilż ogarnia moje żyły.
Ale gdyby zaczęła wrzeszczeć, jak zdołałaby przestać?
Każdy chce, żeby drugi miał sumienie, ale to sumienie nikomu się jakoś nie opłaca.
Jego głos daje poczucie bezpieczeństwa wreszcie czuje się zakotwiczona w teraźniejszości.
Młyny Boże mielą wolno, ale dokładnie i na miałko.
Lubię być sam, ale nie znoszę samotności.
Polne kwiaty zbijały kapitał na krótkim lecie...
Wszelka wartość jest kwestią odległości - skąd na mnie patrzysz?
Bo we wszystkim jest Twoje nieśmiertelne tchnienie.Dlatego nieznacznie karzesz upadających i strofujesz,przypominając, w czym grzeszą.