
34. Finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy już za nami – w całej Polsce odbywały się zbiórki, koncerty i licytacje na rzecz najmłodszych pacjentów z problemami układu pokarmowego. Mimo że wydarzenie tradycyjnie cieszyło się ogromnym zainteresowaniem i hojnością darczyńców, nie obyło się bez kontrowersji. W niedzielę w Chełmie, pod jednym z kościołów, doszło do nieprzyjemnego incydentu, gdy ksiądz miał w ostrych słowach nakazać dzieciom zbierającym datki na WOŚP natychmiastowe odejście spod świątyni.
Choć Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy od dekad wspiera potrzebujących i co roku zbiera miliony złotych na szlachetne cele, nie brakuje także jej krytyków. Finał zawsze przyciąga tysiące wolontariuszy i znane postaci, a liczba zgromadzonych funduszy świadczy o ogromnym poparciu społecznym. W tym roku pod hasłem „Zdrowe brzuszki naszych dzieci” organizatorzy ogłosili deklarowaną kwotę 183 231 782 zł, czyli ponad 4,7 mln zł więcej niż rok wcześniej i warto dodać, że suma ta jeszcze wzrośnie po doliczeniu wszystkich wpłat.
Wielka Orkiestra od lat nie tylko pomaga szpitalom i rodzinom, lecz także integruje społeczność wokół idei bezinteresownej pomocy. Jednocześnie jednak bywa też obiektem sporów i emocji, zwłaszcza gdy jej działania splatają się z lokalnymi konfliktami społecznymi czy politycznymi.
W tym samym czasie wokół WOŚP narosły pewne kontrowersje o charakterze politycznym, w które zaangażowali się przedstawiciele największych ugrupowań. Po jednej z aukcji charytatywnych związanych z WOŚP doszło do ostrej reakcji ze strony polityków. Poseł Mariusz Błaszczak z Prawa i Sprawiedliwości poinformował, że złoży zawiadomienie do prokuratury w związku z jedną z aukcji wystawionych przez polityka z Koalicji Obywatelskiej.
ZOBACZ TAKŻE: Aukcja WOŚP wywołała burzę. Poseł PiS idzie do prokuratury
Kolejną z podobnych sytuacji był incydent, który odbił się szerokim echem w mediach.
Skandal z wolontariuszami przy kościele
Do nieprzyjemnego zdarzenia doszło około godziny 13:00 podczas finału WOŚP w Chełmie, tuż obok kościoła pw. Rozesłania Świętych Apostołów. Grupa młodych wolontariuszy, w tym kilkoro dzieci, stała przed świątynią z puszkami, oczekując wiernych wracających z mszy świętej i zachęcając ich do wsparcia zbiórki.
Jak opowiada matka jednej z dziesięcioletnich wolontariuszek w rozmowie z Wirtualną Polską, początkowo wszystko przebiegało spokojnie:
Ludzie wychodzili po mszy świętej i wrzucali pieniądze do puszki. Upominali się nawet o naklejki – relacjonuje kobieta, której córka od trzech lat kwestuje na rzecz WOŚP.
Napięcie wzrosło w chwili, gdy z wnętrza świątyni wyszedł proboszcz parafii.
Proboszcz przegonił dzieci, które zbierały na WOŚP
Zdaniem matki, reakcja duchownego była daleka od spokojnej prośby:
Wraz z ostatnimi wiernymi z kościoła wyszedł proboszcz parafii i zaczął wyganiać wolontariuszy– mówi kobieta.
Dalej mówi, że ksiądz nie ograniczył się do słów, ale uderzył w emocje dzieci. Według relacji kobiety, dzieci były zdezorientowane i przestraszone.
Byłam w ciężkim szoku. Nastolatki stanęły jak wryte, a dzieci pouciekały. Nikt się nie spodziewał takiej reakcji – podkreśla.
Matka dodaje również, że ksiądz miał straszyć młodych wolontariuszy konsekwencjami i sugerować, iż wszystko zostało nagrane przez monitoring.
Gdyby na spokojnie poprosił, aby odeszli… a on zaczął krzyczeć, że sobie nie życzy, że widział jak krążą, że obrażają katolików. Straszył dzieci, że kamery wszystko nagrały. Wyszedł jeszcze za bramę kościoła i odgrażał się, że ma monitoring i zgłosi sprawę – relacjonuje kobieta.
Do zajścia odniósł się Grzegorz Gorczyca, szef chełmskiego sztabu WOŚP nr 600, który jasno wyraził swoje zaniepokojenie:
Słyszałem o tym. Jest mi strasznie przykro z tego powodu – tym bardziej, jeżeli ksiądz rzuca takie słowa do dzieci i młodzieży – powiedział Gorczyca w rozmowie z mediami.
Dodał również, że jego zdaniem duchowni powinni raczej wspierać zaangażowanie młodych ludzi w przedsięwzięcia charytatywne, niż je kwestionować:
Dla mnie to kompletnie niezrozumiałe – ocenił.
źródło zdjęć: Canva






