Nie żyje legenda sportów walki!

Nie żyje legenda sportów walki!

Świat sportów walki pogrążony jest w żałobie po śmierci Henry’ego „Sentoryu” Millera – byłego zawodnika sumo i uczestnika legendarnej organizacji Pride FC. Informację o jego odejściu w wieku 56 lat podały japońskie media. Miller od dłuższego czasu zmagał się z poważnymi problemami zdrowotnymi, o których otwarcie mówił w mediach społecznościowych, prosząc fanów o wsparcie i modlitwę.

Świat sportów walki pogrążył się w żałobie po śmierci Henry’ego „Sentoryu” Millera, byłego amerykańskiego zawodnika sumo i uczestnika legendarnej organizacji Pride FC. Informację o jego odejściu, które nastąpiło w wieku 56 lat, jako pierwsze podały japońskie media sportowe. Miller zmarł po wielomiesięcznej walce z poważnymi chorobami, które zagrażały jego życiu i funkcjonowaniu.

Jeszcze na kilka dni przed śmiercią przekazywał swoim fanom pozytywne informacje – operacja nowotworu żołądka zakończyła się sukcesem, a on sam został przeniesiony z oddziału intensywnej terapii na zwykłą salę. Mimo trudnego stanu zdrowia, wierzył, że uda mu się przetrwać i doczekać przeszczepu płuc, który był jego największą nadzieją. Los zdecydował jednak inaczej.

Kim był Henry Miller?

Henry Miller urodził się w 1969 roku w rodzinie wojskowej, stacjonującej w Tokio. Po dzieciństwie spędzonym w Japonii przeniósł się do St. Louis (USA), gdzie rozpoczął treningi zapaśnicze. Już w szkole średniej otrzymał przydomek „Sentoryu Henri”, który towarzyszył mu przez całą sportową karierę.

Po zakończeniu edukacji zdecydował się wrócić do Japonii i tam rozpoczął treningi w sumo. Jego zawodowe imię – Sentoryu – nawiązywało do rodzinnego miasta St. Louis i oznaczało „wojenny smok”. Choć nie należał do największych zawodników w tej dyscyplinie (mierzył 175 cm i ważył ok. 136 kg), to dzięki wytrwałości i sile woli awansował do prestiżowej rangi maegashira – co jest ogromnym osiągnięciem dla obcokrajowca.

W 2003 roku, z powodu licznych kontuzji i przemęczenia organizmu, Miller zdecydował się zakończyć karierę w sumo. Zamiast rezygnować ze sportu, przeszedł do mieszanych sztuk walki. Trafił do Pride FC – jednej z najbardziej prestiżowych organizacji MMA w historii.

W barwach Pride stoczył pięć walk. Zmierzył się m.in. z takimi zawodnikami jak Paulo Cesar Silva czy James Thompson, znany również polskim fanom MMA. Choć jego bilans nie był imponujący, to Miller zyskał sympatię publiczności, a jego przejście z sumo do MMA uważane było za odważny krok.

Ostatnie lata życia Millera były naznaczone walką z ciężką chorobą – sarkoidozą, która prowadziła do niewydolności oddechowej. Jedynym ratunkiem miał być przeszczep płuc. W międzyczasie wykryto u niego również nowotwór żołądka, który udało się zoperować na kilka dni przed śmiercią.

Henry Miller był bardzo otwarty wobec swoich fanów – regularnie dzielił się szczegółami leczenia w mediach społecznościowych. Wraz z ojcem uruchomili zbiórkę na GoFundMe, by sfinansować koszty terapii, opieki i planowanego przeszczepu.

źródło zdjęć: Canva