
Gdy termometry na Pomorzu pokazują kilkanaście stopni mrozu, mieszkańcy Trójmiasta muszą mierzyć się z dramatyczną sytuacją. W poniedziałek, 2 lutego, doszło do poważnej awarii jednej z kluczowych elektrociepłowni obsługujących Gdańsk i Sopot. Skutki są natychmiastowe: tysiące osób zostało pozbawionych dostępu do ciepła, a naprawa może potrwać nawet kilka dni.
Wieści z północy kraju mrożą krew w żyłach, zwłaszcza że prognozy pogody nie pozostawiają złudzeń — silny mróz utrzyma się co najmniej do połowy tygodnia.
Co się stało w elektrociepłowni?
Jak poinformowały władze miasta, przyczyną problemów jest nieszczelność jednego z jedenastu kotłów blokowych. Choć awarii uległo tylko jedno urządzenie, jej konsekwencje odczuwalne są w całym systemie ciepłowniczym.
Temperatura zasilania sieci ciepłowniczej w Gdańsku i Sopocie została obniżona o około 10–15 procent — wyjaśniała podczas konferencji prasowej Ewa Barszcz, przedstawicielka elektrociepłowni.
Uszkodzony kocioł to gigantyczna konstrukcja o wysokości 12 pięter, zbudowana z aż 12 kilometrów rur. Największym wyzwaniem jest jego wystudzenie, co jest niezbędne, by ekipy remontowe mogły usunąć nieszczelność i ponownie uruchomić instalację.
ZOBACZ TAKŻE: Oscary 2026 coraz bliżej. Sprawdź, gdzie obejrzysz nominowane filmy
Te dzielnice najbardziej odczują brak ciepła
Problemy z ogrzewaniem dotknęły mieszkańców aż siedmiu dzielnic Gdańska oraz części Sopotu. Przerwy w dostawach ciepła obejmują m.in. Śródmieście, Strzyżę, Oliwę, Żabiankę, Orunię oraz Stogi. Najtrudniejsza sytuacja panuje na końcowych odcinkach sieci ciepłowniczej.
To właśnie dlatego również Sopot musi liczyć się z ograniczeniami — podkreśliła prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz.
15 stopni w mieszkaniach i zamknięte szkoły
Według szacunków władz temperatura w mieszkaniach może spaść nawet do 15–18 stopni Celsjusza. Choć nie są to wartości zagrażające życiu, mogą być wyjątkowo uciążliwe, szczególnie dla dzieci i seniorów.
Kilka szkół zdecydowało się na przejście na naukę zdalną. Placówki posiadające własne źródła ogrzewania funkcjonują normalnie, a w niektórych przypadkach ciepło przekierowano do budynków mieszkalnych.
Sztab kryzysowy i obietnice na przyszłość
W Gdańsku powołano sztab kryzysowy, a w działania zaangażowały się także służby wojewódzkie. Wojewoda pomorska Beata Rutkiewicz zapowiedziała analizę sytuacji i wyciągnięcie wniosków na przyszłość.
Naprawa uszkodzonego kotła ma zakończyć się najprawdopodobniej do środy, 4 lutego. Mieszkańcom pozostaje trzymać kciuki — i ciepłe koce.
źródło zdjęcia: Canva






