
W Polsce obserwowany jest gwałtowny wzrost zachorowań na grypę. Jak poinformował Główny Inspektor Sanitarny dr Paweł Grzesiowski, kraj znajduje się obecnie w szczytowej fazie fali grypowej. Dane z ostatnich dni pokazują wyraźny skok liczby zakażeń w porównaniu z poprzednimi tygodniami.
W programie „Wstajesz i weekend” na antenie TVN24 szef GIS przekazał, że statystyki za piąty tydzień roku są najwyższe od trzech lat. Jednocześnie zaznaczył, że w ujęciu całego sezonu sytuacja nie jest gorsza niż rok wcześniej.
Liczba zachorowań wyraźnie wzrosła
Według aktualnych danych zachorowalność na grypę w skali kraju wynosi blisko 400 przypadków na 100 tysięcy mieszkańców. Jeszcze niedawno notowano kilkadziesiąt zakażeń w tej samej skali. Oznacza to, że w ciągu jednego tygodnia zgłoszono ponad 150 tysięcy nowych przypadków.
Konsekwencją tak dużej liczby zachorowań są niestety częstsze hospitalizacje oraz zgony – podkreślił dr Grzesiowski.
Kto choruje najczęściej i kto jest najbardziej zagrożony?
Jak wyjaśnił Główny Inspektor Sanitarny, najwyższą zapadalność statystycznie obserwuje się wśród dzieci do 15. roku życia. Jednak w liczbach bezwzględnych większość chorych stanowią osoby dorosłe, ponieważ dzieci są mniejszą częścią społeczeństwa.
Najcięższy przebieg choroby dotyczy natomiast osób po 50. roku życia. To w tej grupie odnotowuje się najwięcej powikłań oraz przypadków śmiertelnych. Dzieci rzadko wymagają hospitalizacji, a zgony w tej grupie wiekowej należą do wyjątków.
Nowy wariant wirusa grypy
W obecnym sezonie pojawił się nowy wariant grypy AH3N2, określany jako wariant „K”. Jak tłumaczył dr Grzesiowski, nie został on uwzględniony w składzie tegorocznej szczepionki, ponieważ został zidentyfikowany już po zakończeniu procesu jej projektowania.
Mimo to skuteczność szczepienia wobec tego wariantu szacowana jest na 50–70 procent. – Trzy z czterech składników szczepionki są dobrze dobrane – zaznaczył GIS. Dodał, że osoby zaszczepione, nawet jeśli zachorują, zazwyczaj przechodzą infekcję łagodniej i z mniejszym ryzykiem powikłań.
Dane sezonowe nie wskazują na cięższą falę
Od początku sezonu grypowego, czyli od 1 września do 1 lutego, odnotowano ponad 1060 zgonów związanych z grypą. Rok wcześniej w analogicznym okresie liczba ta przekraczała 1500. Również liczba hospitalizacji jest niższa — około 21 tysięcy, czyli o kilka tysięcy mniej niż w poprzednim sezonie.
Zdaniem GIS, mimo dużej aktywności wirusa, nie ma obecnie podstaw, by mówić o cięższej fali niż w ubiegłych latach.
ZOBACZ TAKŻE: Śmierć Franki oburzyła fanów „M jak miłość”! Aktorka wyznała: „To moja wina”
Kiedy zgłosić się do lekarza?
Dr Grzesiowski zachęca do wykonywania testów w przypadku objawów infekcji oraz do wczesnego stosowania leków przeciwwirusowych z oseltamiwirem, szczególnie w pierwszych dniach choroby.
Za objawy wymagające pilnej konsultacji lekarskiej uznał m.in. duszności, ból w klatce piersiowej, zawroty głowy oraz pogarszający się stan ogólny. – Nie wolno lekceważyć sygnałów, które mogą świadczyć o poważnych powikłaniach, takich jak zapalenie płuc – podkreślił.
źródło zdjęcia: Canva






