Tak brzmiał ostatni sms Bożeny Dykiel do Ewy Gawryluk. Poruszające wspomnienie…

Tak brzmiał ostatni sms Bożeny Dykiel do Ewy Gawryluk. Poruszające wspomnienie…

Bożena Dykiel zmarła 12 lutego 2026 roku, a wiadomość o jej śmierci przekazał ks. Andrzej Luter. W porannym wydaniu TVN24 głos zabrała także Ewa Gawryluk, która wspominała aktorkę.

 „Wciąż mam ją przed oczami”

Dla Ewy Gawryluk odejście aktorki to nie tylko strata wybitnej artystki, ale przede wszystkim utrata bliskiej osoby. Obie pracowały razem ponad dwadzieścia lat przy serialu Na Wspólnej. Ten czas zbudował między nimi relację, która wykraczała daleko poza zawodowe obowiązki.

Aktorka przyznała, że trudno jej mówić o Bożenie Dykiel w czasie przeszłym. W pamięci wciąż widzi ją taką, jaką była na planie – pełną energii, wyrazistą i serdeczną. Wspominała też prywatne chwile, gdy jej córka odwiedzała mamę w pracy. Dziewczynka mówiła na Dykiel „ciocia domowa”, co najlepiej oddaje charakter ich relacji.

Trudno mi nawet mówić teraz, w czasie przeszłym, bo gdzieś tam w sercu, w głowie cały czas mam ją. Widzę ją. Pracowałyśmy razem od dwudziestu kilku lat, czyli kawał życia. Kiedy moja Marysia była malutka i czasem była na planie, to nazywała Bożenkę, ciocią domową

To był kawał wspólnego życia, pełen codziennych spotkań, rozmów i drobnych gestów.

Sylwestrowy SMS, który nabrał nowego znaczenia

Najbardziej poruszający moment rozmowy dotyczył ostatniej wiadomości, jaką wymieniły. Ewa Gawryluk sięgnęła do telefonu, by sprawdzić datę – był to Sylwester. Aktorki złożyły sobie życzenia noworoczne. Krótka wiadomość, zakończona serduszkiem, dziś ma dla niej szczególną wartość.

Ja mam ostatni SMS. Właśnie chciałam zobaczyć, kiedy ostatni raz się kontaktowałam. I to jest SMS z ostatniego Sylwestra. Kiedy życzyłyśmy sobie wszystkiego dobrego na Nowy Rok. Teraz wiem, że już go nie wykasuję. W tym SMS-ie przekazałam Bożence serdeczne życzenia na Nowy Rok. Odpisała mi z serduszkiem – mówiła w TVN24.

Jak przyznała, tej wiadomości już nigdy nie skasuje. Stała się symbolicznym pożegnaniem, choć wtedy nikt nie przypuszczał, że będzie ostatnia.

To właśnie takie drobiazgi – kilka słów, emotikon serca – po czasie nabierają niezwykłej mocy i znaczenia.

Relację między aktorkami budowały także małe, ale wymowne gesty. Gawryluk opowiedziała, że gdy jej córka była mała, Bożena Dykiel przynosiła dla niej domowe przetwory, specjalnie przygotowane dżemy truskawkowe. Wiedziała, jakie smaki dziewczynka lubi najbardziej.

Bożenka, nie mając jeszcze wtedy swoich wnuków, przynosiła dla Marysi dżemy zrobione specjalnie, bo wiedziała, że Marynia lubi dżemy truskawkowe. I naprawdę tak przykra wiadomość teraz –

To przykład uważności i ciepła, które – jak podkreślała – zapamięta na zawsze.

Kim była Bożena Dykiel? 

Aktorka współpracowała z najwybitniejszymi twórcami polskiego kina – m.in. z Andrzej Wajda przy filmach „Wesele”, „Ziemia obiecana”, „Człowiek z żelaza” czy „Wielki Tydzień”.

Zagrała również u Janusz Zaorski w „Awansie”, a widzowie komedii pamiętają ją z produkcji Stanisław Bareja czy Marek Koterski, w tym kultowego „Dnia świra”.

Na deskach teatru przeszła do historii jako Goplana w „Balladynie” Juliusza Słowackiego w reżyserii Adam Hanuszkiewicz. Spektakl stał się legendą – zwłaszcza scena, w której Goplana wjeżdżała na scenę motocyklem Honda.

Była artystką żywiołową, wyrazistą, zapadającą w pamięć. Jej role na stałe wpisały się w historię polskiego kina i teatru.

Dla widzów pozostanie ikoną wielu ról. Dla przyjaciół – osobą o ogromnym sercu i niepowtarzalnym temperamencie.

Źródło zdjęć: Wikipedia- Autorstwa Adaś17 – Praca własna, CC0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=143437178

Wikipedia – Autorstwa Fryta 73 from Strzegom (Wikimedia Commons account: Fryta73) – Bożena Dykiel, CC BY-SA 2.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=76547733