
Dwóch obywateli Polski zginęło w tragicznych okolicznościach podczas wyprawy w słowackie Tatry Wysokie. Mężczyźni znaleźli się pod lawiną, która zeszła w rejonie Doliny Mięguszowieckiej. Mimo szybkiej interwencji ratowników i podjętej reanimacji, ich życia nie udało się uratować.
W słowackiej części Tatr Wysokich doszło do dramatu, który wstrząsnął środowiskiem miłośników gór. W rejonie Doliny Mięguszowieckiej zeszła lawina, pod którą znaleźli się dwaj obywatele Polski. Mimo błyskawicznej reakcji służb ratunkowych i długiej walki o ich życie, obu mężczyzn nie udało się uratować.
Informację o wypadku przekazała słowacka służba ratownictwa lotniczego Air-Transport Europe, której załoga brała udział w akcji prowadzonej z użyciem śmigłowca z bazy w Popradzie.
Lawina porwała dwóch Polaków
Zgłoszenie o zejściu śnieżnej masy dotarło do ratowników po południu od osób przebywających w okolicy. Świadkowie informowali, że pod lawiną mogą znajdować się dwaj narciarze. Na miejsce natychmiast skierowano ratowników górskich oraz lekarza, których opuszczono w trudnym terenie przy użyciu pokładowej wyciągarki.
Jednego z mężczyzn udało się wydobyć spod śniegu jeszcze przed przylotem śmigłowca. Osoby obecne na miejscu rozpoczęły resuscytację krążeniowo-oddechową. Po dotarciu zespołu medycznego prowadzono zaawansowane czynności ratunkowe. Niestety, mimo intensywnych działań, nie udało się przywrócić funkcji życiowych.
Drugi z poszkodowanych pozostawał zasypany. Ratownicy wykorzystali detektor lawinowy, aby ustalić jego położenie. Po dokładnym przeszukaniu lawiniska sondami przystąpiono do odkopania mężczyzny przy użyciu łopat. Obrażenia, jakich doznał w wyniku porwania przez lawinę i zasypania, okazały się śmiertelne. Lekarz mógł jedynie stwierdzić zgon.
Ratownicy podsumowali akcję dramatycznym komunikatem:
Niestety, obrażenia odniesione w wyniku upadku i późniejszego zakopania uniemożliwiały przeżycie
Śmigłowiec wrócił do bazy bez pacjentów na pokładzie.
Kim byli zmarli?
Jak wynika z informacji przekazywanych przez osoby z ich otoczenia, ofiary miały 31 i 41 lat. Byli doświadczonymi skialpinistami i freeriderami, aktywnie działającymi w środowisku górskim. Regularnie podejmowali ambitne wyprawy w wymagającym, wysokogórskim terenie zimowym.
Znajomi podkreślają, że byli dobrze przygotowani technicznie i świadomi zagrożeń. Ich śmierć to ogromna strata dla społeczności pasjonatów zimowej turystyki wysokogórskiej.
W chwili wypadku w słowackich Tatrach Wysokich oraz Zachodnich obowiązywał trzeci, umiarkowany stopień zagrożenia lawinowego w pięciostopniowej skali. Oznacza to, że pokrywa śnieżna jest niestabilna, a lawiny mogą schodzić zarówno samoistnie, jak i pod wpływem obciążenia przez człowieka.
W ostatnich dniach w górach odnotowano kilka dużych lawin naturalnych. Słoneczna pogoda i odwilż dodatkowo osłabiają strukturę śniegu, zwiększając ryzyko zejścia mas śnieżnych, szczególnie na stokach o nachyleniu przekraczającym 30 stopni.
Służby apelują o zachowanie ostrożności i unikanie poruszania się zarówno po stromych zboczach, jak i w ich bezpośrednim sąsiedztwie.
źródło zdjęć: Canva






