
Świat muzyki rockowej obiegła smutna wiadomość o śmierci Tommy’ego DeCarlo, wokalisty związanego z legendarnym zespołem Boston. Artysta przez lata był jednym z głosów formacji i występował z nią podczas licznych koncertów, wykonując jej najbardziej znane utwory. Informację o jego odejściu przekazała rodzina w poruszającym oświadczeniu opublikowanym w mediach społecznościowych.
Świat muzyki rockowej obiegła smutna wiadomość o śmierci Tommy’ego DeCarlo. Artysta był znany przede wszystkim jako wokalista zespołu Boston, z którym przez lata występował na scenach koncertowych i wykonywał największe przeboje grupy. Dzięki jego charakterystycznemu głosowi publiczność ponownie mogła usłyszeć na żywo takie utwory jak „More Than A Feeling”, „Peace of Mind” czy „Smokin”.
Muzyk zmarł w wieku 60 lat, a informację o jego odejściu przekazała rodzina.
Rodzina poinformowała o śmierci muzyka
Bliscy artysty opublikowali w mediach społecznościowych poruszające oświadczenie. Wynika z niego, że DeCarlo zmagał się z poważną chorobą – rakiem mózgu, który został zdiagnozowany we wrześniu ubiegłego roku. Wokalista zmarł 9 marca 2026 roku.
Z ciężkim sercem dzielimy się odejściem naszego Taty, Tommy’ego DeCarlo, w poniedziałek 9 marca 2026 roku. Po zdiagnozowaniu raka mózgu we wrześniu zeszłego roku walczył z niesamowitą siłą i odwagą aż do samego końca.
Rodzina zwróciła się również do fanów z prośbą o uszanowanie ich prywatności w czasie żałoby.
W tym trudnym czasie bardzo prosimy, aby przyjaciele i fani szanowali prywatność naszej rodziny, ponieważ jesteśmy w żałobie i wspieramy się nawzajem.
Spoczywaj w pokoju, tato.
Z miłością
Annie, Talia i Tommy Jr.
Droga DeCarlo do zespołu Boston była dość niezwykła. Muzyk od najmłodszych lat był wielkim fanem grupy – jej utworów słuchał już jako nastolatek. Przez wiele lat pracował jednak poza branżą muzyczną, m.in. jako specjalista zajmujący się kredytami w sklepie budowlanym.
Muzyka pozostawała jego pasją, którą rozwijał w wolnym czasie. Przełom nastąpił w 2007 roku, gdy po śmierci wokalisty Brad Delp nagrał piosenkę będącą hołdem dla zmarłego artysty. Nagranie wysłane do zespołu przez córkę DeCarlo, zwróciło uwagę muzyków Boston, którzy zaprosili go do współpracy.
Od tego momentu wokalista występował z zespołem podczas licznych koncertów, pomagając grupie wrócić na scenę i kontynuować działalność.
Wzruszające pożegnanie ze strony zespołu
Po informacji o śmierci muzyka na oficjalnych kanałach zespołu pojawiło się pożegnanie. Podkreślono w nim nie tylko talent wokalny DeCarlo, ale również jego ogromne zaangażowanie w pracę.
Każdy, kto słyszał Tommy’ego śpiewającego na scenie lub na albumach Boston, wie, jakim był utalentowanym artystą. Ale niewielu wie, jak ciężko pracował, aby wypełnić rolę głównego wokalisty Boston i stać się gwiazdą koncertów.
Swoimi wspomnieniami podzielił się także założyciel zespołu, Tom Scholz.
Zapamiętam go jako niesamowitego wokalistę, który pojawił się znikąd, by uratować Boston w 2007 roku i dał nam wszystkim w zespole dodatkowe 10 lat grania naszych najbardziej pamiętnych koncertów. Spoczywaj w pokoju, Tommy; wiedziałeś, co znaczy być mężczyzną.
Odejście DeCarlo to ogromna strata dla fanów zespołu Boston i dla całego środowiska rockowego.






