
Już 15 marca w wielu miejscowościach pojawią się nowe zasady dotyczące funkcjonowania sklepów w niedzielę. W ponad 150 miastach i gminach w Niemczech handel w ostatni dzień tygodnia będzie możliwy – szczególnie w regionach turystycznych. Decyzja ta ma przede wszystkim wesprzeć lokalną gospodarkę oraz branżę turystyczną, która w wielu nadmorskich kurortach stanowi główne źródło dochodu. Zmiany mogą być istotne również dla Polaków odwiedzających popularne niemieckie miejscowości nad Bałtykiem.
Gdzie sklepy będą otwarte w niedzielę
Nowe regulacje obejmują wiele popularnych miejsc wypoczynkowych w północnej części Niemiec. Niedzielne zakupy będą możliwe między innymi na wyspach Sylt, Amrum oraz Föhr, a także w nadbałtyckich kurortach takich jak Scharbeutz, Damp czy Eckernförde.
Podobne rozwiązania wprowadzono także w landzie Meklemburgia-Pomorze Przednie. Tam handel w niedzielę będzie możliwy m.in. na wyspie Uznam, na Rugii oraz w regionie Rostocku. To właśnie te miejsca są szczególnie popularne wśród turystów z Polski, którzy często odwiedzają niemieckie kurorty położone niedaleko granicy.
Ograniczone godziny otwarcia sklepów
Nowe przepisy nie oznaczają jednak całodziennego handlu. Wprowadzono konkretne ograniczenia dotyczące czasu pracy sklepów. W większości miejsc placówki handlowe będą mogły być otwarte maksymalnie przez sześć godzin w niedzielę.
Najczęściej sklepy będą funkcjonować w godzinach od 11:00 do 19:00. Regulacje mają obowiązywać przede wszystkim w okresach największego ruchu turystycznego, czyli od połowy marca do końca października, a także w czasie świąteczno-noworocznym.
Wyjątek stanowi wyspa Helgoland, gdzie ze względu na specyfikę turystyczną sklepy mogą być czynne znacznie dłużej – nawet od 8:00 do 20:00.
Nie wszystkie sklepy skorzystają z nowych przepisów
Warto również pamiętać, że nowe regulacje nie dotyczą wszystkich placówek handlowych. Najczęściej możliwość otwarcia w niedzielę otrzymają sklepy z artykułami codziennego użytku oraz punkty obsługujące turystów.
Celem zmian nie jest całkowite zniesienie ograniczeń w handlu, lecz raczej ułatwienie zakupów w miejscach odwiedzanych przez turystów, gdzie zapotrzebowanie na takie usługi jest znacznie większe niż w innych regionach.
Krytyka ze strony związków zawodowych
Choć branża turystyczna i wielu przedsiębiorców przyjęło nowe przepisy z zadowoleniem, pojawiają się także głosy sprzeciwu. Część organizacji pracowniczych uważa, że rozszerzenie handlu w niedzielę może oznaczać większe obciążenie dla pracowników sklepów.
Według związków zawodowych niedziela powinna pozostać przede wszystkim dniem odpoczynku oraz czasu spędzanego z rodziną, a wydłużanie godzin pracy nie zawsze przekłada się na wyższe dochody w handlu.
Podobna dyskusja trwa również w Polsce
Temat handlu w niedziele od lat wywołuje duże emocje także w Polsce. Ograniczenia wprowadzono w 2018 roku, a obecnie zakupy można zrobić tylko w wybrane niedziele w ciągu roku.
Opinie społeczne w tej sprawie są podzielone. Część Polaków opowiada się za powrotem zakupów w każdą niedzielę, inni natomiast uważają, że obecne przepisy dobrze chronią pracowników handlu i nie powinny być zmieniane.
Pomysł zmian w polskich przepisach
W ostatnim czasie pojawiła się propozycja, która zakłada złagodzenie obecnych zasad. Według projektu sklepy mogłyby być otwarte w dwie niedziele w miesiącu, co miałoby być kompromisem między potrzebami klientów a ochroną pracowników.
Projekt przewiduje także dodatkowe rozwiązania dla pracowników handlu, takie jak wyższe wynagrodzenie za pracę w niedzielę czy dodatkowy dzień wolny.
Na razie nie wiadomo jednak, czy zmiany rzeczywiście wejdą w życie. Projekt wciąż znajduje się na etapie prac parlamentarnych, a ostateczne decyzje mogą zapaść dopiero w przyszłości.
Źródło zdjęcia: Canva






