
Coraz więcej wskazuje na to, że napięcia na Bliskim Wschodzie zaczynają realnie wpływać na codzienne życie w Europie. Zakłócenia w dostawach paliwa lotniczego wywołały efekt domina, który uderzył w branżę lotniczą, linie zaczynają ograniczać siatkę połączeń, a pasażerowie muszą liczyć się z nagłymi zmianami w podróżach.
Sytuacja na Bliskim Wschodzie coraz mocniej odbija się na codziennym funkcjonowaniu transportu lotniczego. Konflikt związany z Iranem oraz blokada strategicznej Cieśniny Ormuz sprawiły, że dostawy paliwa zostały poważnie ograniczone. To właśnie przez ten szlak trafia do Europy ogromna część surowców, co w krótkim czasie wywołało poważne konsekwencje.
Efekt? Loty są odwoływane, a część połączeń zostaje przesunięta lub ograniczona, co zaczyna odczuwać coraz więcej pasażerów w Europie.
Gwałtowny wzrost cen paliwa
Największym problemem okazał się nagły i bardzo silny wzrost cen paliwa lotniczego. W ciągu zaledwie kilkunastu dni jego koszt wzrósł nawet dwukrotnie, co branża określa jako prawdziwy „szok paliwowy”.
To właśnie ten czynnik zmusił jedną z dużych europejskich linii do podjęcia radykalnych decyzji.
Ponad 100 lotów odwołanych
Linia Scandinavian Airlines (SAS) ogłosiła, że w krótkim czasie odwoła co najmniej 100 lotów. Najbardziej dotknięte są połączenia krajowe w Norwegii – m.in. z i do Oslo, Bergen, Trondheim czy Stavanger – oraz popularna trasa Kopenhaga–Oslo.
Przewoźnik tłumaczy, że to konieczne działanie, które ma ograniczyć straty i dostosować siatkę połączeń do nowych realiów.
Zdecydowaliśmy się na anulowanie w krótkim terminie ograniczonej liczby lotów. Cała branża lotnicza w Europie odczuwa obecnie presję z powodu obecnego szoku paliwowego – przekazała linia SAS, cytowana przez Bloomberga.
Dlaczego właśnie te linie?
Nie wszystkie linie odczuwają skutki kryzysu w takim samym stopniu. Część przewoźników wcześniej zabezpieczyła ceny paliwa (tzw. hedging), dzięki czemu są mniej narażeni na nagłe podwyżki.
SAS nie zastosowało takiego rozwiązania w ubiegłym roku, co dziś sprawia, że firma jest szczególnie podatna na zmiany cen.
Dla podróżnych oznacza to przede wszystkim zmiany w planach podróży, możliwe odwołania lub konieczność przebookowania lotów. W innych częściach świata linie reagują inaczej – np. w USA czy Azji podnoszą ceny biletów i wprowadzają dodatkowe opłaty paliwowe.
Sytuacja pokazuje, jak szybko globalne wydarzenia mogą wpłynąć na codzienne życie – nawet tak pozornie odległe jak konflikt na Bliskim Wschodzie.
źródło: fly4free
źródło zdjęć: Canva






