
Szymon Hołownia nie pojawi się dziś na pogrzebie Łukasza Litewki. Nie może osobiście uczestniczyć w ostatnim pożegnaniu. W emocjonalnym wpisie podkreślił jednak, że mimo nieobecności myślami będzie przy zmarłym i wszystkich, którzy przyszli oddać mu hołd.
Dziś odbędzie się pogrzeb Łukasza Litewki, samorządowca i działacza społecznego, który w ostatnich latach dał się poznać jako osoba niezwykle zaangażowana w pomoc innym.
Łukasz Litewka zmarł w wyniku tragicznego wypadku, który wstrząsnął opinią publiczną. Informacja o jego śmierci szybko obiegła cały kraj, wywołując falę poruszenia i smutku. Dla wielu był nie tylko lokalnym politykiem, ale przede wszystkim człowiekiem o wielkim sercu – kimś, kto realnie zmieniał życie innych.
Pogrzeb Łukasza Litewki
Uroczystości pogrzebowe Łukasza Litewki odbędą się dziś w jego rodzinnym mieście. W ostatnim pożegnaniu wezmą udział bliscy, przyjaciele, mieszkańcy oraz przedstawiciele świata polityki i samorządu. To będzie moment pełen emocji, pożegnają go nie tylko ci, którzy znali go osobiście, ale także osoby, które znały go z jego działalności i zaangażowania społecznego.
Szymon Hołownia nie pojawi się na pogrzebie
Wśród osób, które nie wezmą udziału w uroczystości, jest Szymon Hołownia. Marszałek Sejmu poinformował, że nie będzie mógł osobiście uczestniczyć w pogrzebie z powodu obowiązków związanych z prowadzeniem obrad.
W swoim poruszającym wpisie napisał:
Dziś pogrzeb Łukasza Litewki. Przeżyję go tam, gdzie się ostatnio widzieliśmy – na sali sejmowej, prowadząc obrady.
Wpisując się wczoraj do księgi kondolencyjnej, patrzyłem raz jeszcze na żałobę po nim, która rozlała się po kraju szeroką falą. Dlaczego szeroką aż tak: od prezydentów i premierów, przez wszystkie partie, miasta, szkoły, internety?
Bo – tak to widzę – była nie tylko żałobą po Łukaszu, ale po nas samych. Po takich nas, którymi chcemy być, ale za często coś z takimi nami wygrywa: zmęczenie, nieufność, beznadzieja, brak wiary w ludzi, polityka.
To obudzona nagle, nagle uświadomiona żałoba po świecie, za którym w sercu tęsknimy: w którym ludzie są dobrzy, wspierają, tulą, ratują, poświęcają się – są ludźmi. Za wspólnotą, która daje poczucie bezpieczeństwa, bo gdy jest źle – ludzie skrzykują się by pomóc, nie by pisać durne komentarze w internecie.
Hołownia podkreślił także, jak wiele dobra wniósł w życie innych:
Łukasz nie pomógł tylko tym, którym pomógł. Nam pomógł jeszcze bardziej. Przypomniał, że mamy w sobie kogoś, kogo nam czasem bardzo brak.
Odszedł dobry człowiek.
Śmierć Łukasza Litewki poruszyła ludzi w całej Polsce ,od lokalnych społeczności, przez szkoły i organizacje, aż po najwyższych przedstawicieli władz. Wielu podkreśla, że jego działalność była dowodem na to, jak wielką siłę mają empatia i bezinteresowna pomoc.
Dla wielu jego odejście to nie tylko strata konkretnej osoby, ale też przypomnienie o wartościach, które reprezentował – zaangażowaniu, wrażliwości i chęci niesienia pomocy innym.
źródło zdjęć: @szymon.holownia






