Nowy zwrot ws. śmierci Łukasza Litewki. Prokuratura wszczęła śledztwo

Nowy zwrot ws. śmierci Łukasza Litewki. Prokuratura wszczęła śledztwo

Sprawa śmierci posła Łukasza Litewki nabrała nowego wymiaru. Prokuratura prowadzi już nie tylko postępowanie dotyczące tragicznego wypadku drogowego w Dąbrowie Górniczej, ale również osobne śledztwo związane z możliwymi groźbami kierowanymi wobec polityka przed jego śmiercią.

Tragiczny wypadek w Dąbrowie Górniczej

Do dramatycznego zdarzenia doszło 23 kwietnia na ulicy Kazimierzowskiej w Dąbrowie Górniczej.

Według ustaleń śledczych Łukasz Litewka jechał rowerem, gdy nagle w jego kierunku zjechał samochód osobowy prowadzony przez 57-letniego kierowcę. Z niewyjaśnionych dotąd przyczyn auto zmieniło tor jazdy i doszło do potrącenia. Poseł zginął na miejscu.

Od początku śledztwa analizowano różne scenariusze zdarzenia, jednak Prokuratura Okręgowa w Sosnowcu przekazała wcześniej, że obecnie nie ma podstaw do uznania, iż doszło do celowego działania osób trzecich.

Po tragedii w mediach społecznościowych zaczęły pojawiać się liczne komentarze i teorie sugerujące, że śmierć posła mogła nie być zwykłym wypadkiem. Śledczy zapowiedzieli, że będą analizować wpisy publikowane w internecie oraz sprawdzać osoby rozpowszechniające informacje o rzekomym zamachu.

Prokuratura wszczęła osobne śledztwo

Nowe działania śledczych rozpoczęły się po interwencji posła PiS Waldemara Andzela, który skierował pytania do Ministerstwa Sprawiedliwości. Chodziło przede wszystkim o ustalenie, czy Łukasz Litewka wcześniej zgłaszał obawy o swoje bezpieczeństwo oraz czy wobec parlamentarzysty mogły pojawiać się groźby.

Jak poinformowano, Prokuratura Rejonowa Sosnowiec-Północ 7 maja oficjalnie rozpoczęła postępowanie dotyczące ewentualnych gróźb karalnych wobec zmarłego posła.

Śledczy zaznaczają jednak, że do tej pory nie odnotowano żadnych formalnych zgłoszeń od samego Litewki dotyczących gróźb czy poczucia zagrożenia.

Mimo to prokuratura podkreśla, że brak wcześniejszych zawiadomień nie zamyka sprawy i nie wyklucza dalszej analizy wszystkich możliwych wątków.

Prokuratura chce ustalić skąd pochodzą takie sugestie, czy istnieją jakiekolwiek dowody na ich potwierdzenie oraz czy wpisy mogły mieć charakter dezinformacyjny.

W ramach postępowania przesłuchiwani są świadkowie, znajomi, współpracownicy oraz osoby z najbliższego otoczenia polityka.

Po śmierci Litewki w sieci zaczęły pojawiać się także fałszywe informacje dotyczące jego życia prywatnego i osób z jego otoczenia. Jedna z nich dotyczyła rzekomego zatrzymania partnerki polityka.

Śledczy podkreślają, że wszystkie pojawiające się informacje będą dokładnie weryfikowane. Celem postępowania ma być przede wszystkim ustalenie faktów, sprawdzenie źródeł internetowych doniesień oraz uporządkowanie licznych spekulacji pojawiających się po tragedii.

Źródło zdjęcia: Wikipedia- Autorstwa Klub Lewicy – https://www.flickr.com/photos/193098256@N08/55207328855/, Domena publiczna, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=190280802