
Polska wersja programu „Love is Blind” od Netflixa miała pokazać, czy możliwe jest zakochanie się bez oceniania wyglądu. Format od początku wzbudzał ogromne zainteresowanie widzów, ale równie szybko pojawiły się także kontrowersje związane z tym, jak przedstawiono uczestników.
Reality show zgromadziło 30 singli, którzy poznawali się w specjalnych kabinach, rozmawiając bez możliwości zobaczenia siebie nawzajem. Dopiero po zaręczynach uczestnicy spotykali się twarzą w twarz, zamieszkiwali razem i podejmowali decyzję o ślubie.
Choć program szybko zdobył popularność, po emisji pierwszych odcinków w sieci rozpętała się prawdziwa burza. Uczestniczki postanowiły publicznie opowiedzieć o tym, jak — ich zdaniem — produkcja wpłynęła na odbiór ich zachowania przez widzów.
Julia o hejcie i „niekorzystnym montażu”
Jedną z osób, które zdecydowały się zabrać głos, była Julia, specjalistka od podologii. W programie widzowie mogli zobaczyć jej emocjonalne reakcje podczas relacji z Kamilem, co spotkało się z falą krytyki w internecie.
Uczestniczka wyjaśniła jednak, że wiele ważnych fragmentów jej historii nie zostało pokazanych.
Szkoda, że moja historia została tak płytko pokazana, ludzie nie mogli mnie lepiej poznać. Myślę, że wtedy niektóre moje reakcje byłyby bardziej zrozumiałe dla widza. Dowiedzielibyście się, skąd wzięła się moja niższa samoocena. Uwierzcie, że zdaję sobie sprawę z tego, że jest niska i staram się nad tym pracować. Kibicuję wszystkim, którzy zmagają się z tym samym problemem co ja. – Julia
Kobieta opowiedziała również o trudnych doświadczeniach życiowych, takich jak opuszczenie przez ojca, utrata bliskich osób oraz bolesne rozstania.
Według Julii sposób zmontowania programu sprawił, że widzowie mogli otrzymać mocno zniekształcony obraz sytuacji.
Uważam, że montaż jest bardzo niekorzystny. Większość moich reakcji pokazanych w programie jest na zupełnie inne słowa wypowiedziane w moim kierunku przez innych uczestników. Najlepszym tego przykładem jest randka z Jackiem. Mam nadzieję, że poznacie mnie lepiej i zobaczycie jaka naprawdę jestem – wyznała szczerze Julia.
Malika: „Pokazali może tylko 5% mojej osobowości”
Kolejną uczestniczką, która odniosła się do emisji programu, była Malika, pochodząca z Kazachstanu i mieszkająca w Polsce.
Widzowie zarzucali jej m.in. chłód emocjonalny, brak otwartości i zbyt dominujące zachowanie wobec Krzysztofa. Kobieta postanowiła odpowiedzieć na te komentarze za pośrednictwem Instagrama.
Jak twierdzi, wiele ważnych rozmów oraz emocjonalnych momentów zostało całkowicie pominiętych podczas montażu odcinków.
Mieliśmy dużo rozmów o rodzinie, o byłych związkach, o naszych zranieniach, o codzienności, hobby itd. Niestety, nie zostały pokazane te piękne momenty, ale mam nadzieję, że opowiemy o tym więcej. – Malika
Uczestniczka podkreśliła również, że produkcja skupiła się głównie na jej słabszych momentach.
Pokazali może tylko 5% mojej osobowości i niestety skupili się głównie na jednej mojej słabszej stronie. Nigdy nie mówiłam i nie mówię, że jestem idealna. Chciałam być sobą w 100% i mówić wszystko wprost, żeby po ślubie nie było żadnych zaskoczeń– wyjaśniła Malika.
Kontrowersje wokół programu rosną
Malika przyznała także, że była zaskoczona po emisji programu, gdy dowiedziała się, iż Krzysztof rozmawiał o ich relacji z innymi uczestnikami, zamiast wyjaśniać problemy bezpośrednio z nią.
Zdaniem wielu internautów i samych uczestniczek produkcja mogła bardziej skupić się na budowaniu dramaturgii niż na pokazaniu pełnego obrazu relacji.
Po emisji programu zarówno Julia, jak i Malika spotkały się z ogromną falą komentarzy w mediach społecznościowych. Obok krytyki pojawiło się jednak również wsparcie od widzów, którzy zwracali uwagę na presję psychiczną związaną z udziałem w reality show.
Źródło zdjęcia: Instagram Love is Blind Polska






