Po finale „Love is Blind” zawrzało. Kamil przerwał milczenie

Po finale „Love is Blind” zawrzało. Kamil przerwał milczenie

Po finale „Love is Blind: Polska” w sieci zrobiło się naprawdę gorąco. Najwięcej emocji wywołała relacja Julii i Kamila Uno oraz decyzja uczestniczki, która nie zdecydowała się na ślub po tym, jak usłyszała informacje o rzekomej zdradzie partnera. Lawina komentarzy szybko spadła nie tylko na uczestników, ale również ich bliskich. Do całej sytuacji postanowił odnieść się sam Kamil, który po finale opublikował poruszający apel do internautów.

Polska edycja „Love is Blind” bardzo szybko stała się jednym z najczęściej komentowanych reality-show ostatnich tygodni. Program opiera się na eksperymencie, w którym uczestnicy poznają się bez możliwości zobaczenia siebie nawzajem. Dopiero po zaręczynach spotykają się twarzą w twarz i sprawdzają, czy uczucie zbudowane wyłącznie na rozmowach ma szansę przetrwać poza kamerami.

Kulminacją całego formatu są śluby, podczas których uczestnicy muszą podjąć ostateczną decyzję dotyczącą wspólnej przyszłości. W finale polskiej edycji nie brakowało wzruszeń, ale też trudnych momentów i zaskakujących zwrotów akcji.

Julia powiedziała „nie”

Najwięcej emocji wzbudziła relacja Julii i Kamila. Tuż przed ceremonią sytuacja jednak mocno się skomplikowała. Julia usłyszała informacje dotyczące rzekomej zdrady Kamila w jego poprzednim wieloletnim związku. Jak sama przyznała, właśnie to miało ogromny wpływ na jej decyzję.

Wczoraj w nocy dowiedziałam się, że Kamil zdradzał swoją wieloletnią partnerkę i to przez bardzo długi czas. Dla mnie najgorsze co może być to jest zdrada. Jak już raz to zrobił, to zrobi to znowu.— powiedziała Julia.

Podczas ceremonii uczestniczka zdecydowała się powiedzieć „nie”, czym zaskoczyła część widzów.

Po zakończeniu ceremonii Julia i Kamil odbyli jeszcze szczerą rozmowę. Uczestnik wyraźnie przeżył całą sytuację i tłumaczył, że nigdy nikogo nie zdradził. Według jego wersji wydarzeń kontakt z inną kobietą miał miejsce w czasie przerwy w poprzednim związku.

Kamil przyznał również, że zabolało go to, iż Julia uwierzyła w zasłyszane informacje tuż przed ślubem.

Udało mi się powstrzymać łzy, nie było to łatwe wyzwanie. W stosunku do Julii wiele się nie zmieniło. To że usłyszałem „nie” nie przekreśliło moich uczuć. Na tę chwilę nie mam jasnych odpowiedzi, jak to się rozwinie. Wiem, że muszę dać sobie radę — powiedział Kamil.

Widzowie ruszyli do komentowania. Oberwała nie tylko Julia

Po emisji finału media społecznościowe zalała fala komentarzy. Wiele osób zaczęło krytykować Julię za to, że zdaniem internautów, podjęła decyzję pod wpływem plotek i niesprawdzonych informacji. Część widzów uważa, że dała się zmanipulować i zbyt szybko uwierzyła w oskarżenia wobec Kamila.

Dużo komentarzy pojawiło się również pod adresem matki Julii. W trakcie programu kobieta otwarcie przyznawała, że nie przepada za Kamilem i nie widzi go w roli męża swojej córki. Widzowie zwrócili też uwagę na jej zachowanie podczas ceremonii ślubnej, kiedy Julia powiedziała „nie”, matka uczestniczki zaczęła bić brawo, co wywołało spore poruszenie w sieci.

Jak można było się spodziewać, krytyczne komentarze dotyczyły również innych uczestników programu. W sieci pojawiło się wiele emocjonalnych opinii, a dyskusje po finale szybko wymknęły się spod kontroli.

Kamil zaapelował o więcej życzliwości

Do całej sytuacji postanowił odnieść się sam Kamil. Na swoim profilu opublikował relację, w której zaapelował do internautów o powstrzymanie hejtu wobec uczestników programu i ich rodzin.

Przed snem chciałbym prosić o trochę więcej życzliwości

Zanim napiszecie zły komentarz do któregoś z uczestników lub ich bliskich, zatrzymajcie się na chwilę

Weźcie głęboki oddech i zastanówcie się, co dobrego możecie dać drugiemu człowiekowi — napisał Kamil.

źródło zdjęć: @kamil_michal.osiak, @netflixpl