Dramat w Krakowie. 50-latka miała spędzić 30 lat w zamknięciu

Dramat w Krakowie. 50-latka miała spędzić 30 lat w zamknięciu

W jednym z mieszkań na krakowskim osiedlu przez lata miała rozgrywać się tragedia, o której nikt nie miał pojęcia. Dopiero niedawna interwencja pracowników MOPS i policji doprowadziła do odnalezienia 50-letniej kobiety w bardzo złym stanie. Sprawa ujrzała światło dzienne po materiale programu „Uwaga!” TVN i natychmiast wywołała ogromne poruszenie.

Dopiero interwencja pracowników pomocy społecznej i policji ujawniła dramat 50-letniej mieszkanki Krakowa. Kobieta została odnaleziona w bardzo złym stanie w jednym z mieszkań na osiedlu w stolicy Małopolski. Według ustaleń służb mogła przez wiele lat żyć w całkowitym odosobnieniu, praktycznie bez kontaktu z otoczeniem. Sprawa wyszła na jaw dzięki reporterom programu „Uwaga!” TVN i od kilku dni budzi ogromne emocje w całej Polsce.

Przez 30 lat była więziona w mieszkaniu w Krakowie

Kilka tygodni temu pracownicy MOPS pojawili się w mieszkaniu rodziny K. po sygnałach dotyczących możliwych problemów w domu. Podczas pierwszej wizyty usłyszeli, że córka właścicieli mieszkania nie przebywa w środku. Tłumaczenia starszego mężczyzny wzbudziły jednak wątpliwości urzędników.

Gdy wrócili ponownie, tym razem z policją, ich uwagę zwróciło jedno z pomieszczeń zamknięte na klucz. Po wejściu do środka znaleziono 50-letnią kobietę.

Na początku rzeczywiście starszy pan nie chciał otworzyć tego pokoju, natomiast nie był agresywny. Dał się namówić do tego, aby udostępnić pomieszczenie. W środku przebywała 50-letnia kobieta, córka tych starszych państwa— przekazał kom. Piotr Szpiech z Komendy Miejskiej Policji w Krakowie.

Sąsiedzi przyznają, że przez lata praktycznie nie widywali Magdaleny K. Wielu z nich pamięta ją jeszcze jako młodą dziewczynę, która normalnie funkcjonowała i pojawiała się na osiedlu. Z czasem jednak całkowicie zniknęła.

Część mieszkańców była przekonana, że kobieta mieszka w specjalistycznym ośrodku lub wymaga stałej opieki poza domem. Jak relacjonują sąsiedzi, ostatni raz widzieli ją nawet kilkanaście czy kilkadziesiąt lat temu.

Tajemnicze wiadomości na balkonach

Na krótko przed ujawnieniem sprawy w bloku zaczęły pojawiać się niepokojące sygnały. Mieszkańcy znajdowali na balkonach kartki i tacki z odręcznie napisanymi apelami o pomoc.

Na jednej z nich widniał napis: „Ratunku, policja, córka”. Inne zawierały hasła: „Ratunku, pomocy! Policja!”.

Jedna z sąsiadek opowiadała, że po znalezieniu wiadomości zadzwoniła na numer alarmowy. Policja pojawiła się wtedy na miejscu, ale po rozmowie ze starszą kobietą nie zdecydowano się na dalsze działania.

Reporter ujawnił szczegóły stanu kobiety

Największe poruszenie wywołały informacje dotyczące stanu zdrowia 50-latki. Jak relacjonował reporter „Uwagi!” Tomasz Patora, kobieta była skrajnie zaniedbana i wymagała natychmiastowej pomocy.

Okazało się, że kobieta siedzi w ciemnej toalecie i wyrywa sobie resztki włosów z głowy. Jest praktycznie łysa, nie ma zębów, został jej bodajże jeden ząb i zjada te włosy — mówił dziennikarz.

Kobieta została przewieziona do szpitala, gdzie nadal przebywa. Według medialnych ustaleń przeszła pilną operację. Nieoficjalnie mówi się także, że przez lata mogła nie posiadać dokumentów, nie leczyć się i pozostawać całkowicie poza systemem.

Matka próbowała szukać pomocy

W materiale „Uwagi!” pojawiły się również relacje dotyczące sytuacji wewnątrz rodziny. Matka kobiety miała wcześniej zwracać się po pomoc do sąsiadów, ale robiła to dyskretnie, pod nieobecność męża.

Cały czas martwię się o nią. Wszystko muszę uzgadniać z mężem. Tak jest. On wszystkim rządzi — powiedziała reporterom.

Ojciec kobiety utrzymuje natomiast, że córka nie chciała współpracować, a odpowiedzialność za sytuację ponoszą oboje rodzice.

Prokuratura bada sprawę

Po interwencji MOPS uruchomiono procedurę Niebieskiej Karty, a sprawą zajęła się Prokuratura Rejonowa Kraków-Podgórze. Śledztwo prowadzone jest pod kątem znęcania się nad osobą nieporadną.

Śledczy sprawdzają obecnie, jak wyglądało życie kobiety przez ostatnie lata, kto sprawował nad nią opiekę i czy mogło dojść do wieloletnich zaniedbań. Pomoc społeczna zapewnia natomiast, że 50-latka pozostaje pod opieką lekarzy i specjalistów.

źródło zdjęć: Canva