Maja Chwalińska w finale Roland Garros! Tyle ZAROBIŁA do tej pory!

Maja Chwalińska w finale Roland Garros! Tyle ZAROBIŁA do tej pory!

Maja Chwalińska przeżywa najlepszy moment w swojej tenisowej karierze. Polska zawodniczka znakomicie spisuje się na kortach Rolanda Garrosa i dzięki kolejnym zwycięstwom zapewniła sobie nie tylko historyczny sukces sportowy, ale również gigantyczne pieniądze.

Awans do czołówki jednego z najbardziej prestiżowych turniejów świata oznacza dla 24-letniej tenisistki rekordowe zarobki, które wielokrotnie przewyższają jej dotychczasowe turniejowe premie.

Kim jest Maja Chwalińska?

Maja Chwalińska urodziła się 11 października 2001 roku w Dąbrowie Górniczej. Jest leworęczną tenisistką, która od najmłodszych lat była uznawana za jeden z największych talentów polskiego tenisa. W juniorskiej karierze odnosiła liczne sukcesy, a w 2016 roku wraz z reprezentacją Polski sięgnęła po triumf w Juniorskim Fed Cupie.

Przez lata regularnie występowała w turniejach ITF i WTA, budując swoją pozycję w światowym rankingu. Na swoim koncie ma również triumfy w turniejach rangi WTA 125 zarówno w singlu, jak i deblu.

Przed rozpoczęciem tegorocznego Roland Garros zajmowała 114. miejsce w rankingu WTA i niewielu ekspertów przewidywało, że stanie się jedną z największych sensacji całego turnieju.

Historyczny występ Polki w Paryżu

Tegoroczny Roland Garros okazał się dla Chwalińskiej przełomowy. Polka rozpoczęła rywalizację już od kwalifikacji, a następnie przebrnęła przez kolejne rundy turnieju głównego, eliminując wyżej notowane rywalki. Dzięki temu zapisała się w historii kobiecego tenisa jako jedna z nielicznych kwalifikantek, które dotarły do ścisłej czołówki wielkoszlemowej imprezy.

Jej znakomita forma sprawiła, że awansowała do decydującej fazy turnieju i znalazła się w gronie największych bohaterek tegorocznego Rolanda Garrosa.

Prawie milion euro za turniej. Tyle może zarobić Chwalińska

Za awans do półfinału Roland Garros Maja Chwalińska miała zagwarantowaną premię w wysokości około 750 tys. euro brutto. Wcześniej już sam awans do ćwierćfinału oznaczał wypłatę rzędu 470 tys. euro.

Jeżeli Polka wygrałaby kolejne mecze, stawka rośnie jeszcze bardziej. Finalistka turnieju może liczyć na około 1,4 mln euro, natomiast triumfatorka całego Roland Garros otrzyma aż 2,8 mln euro.

To kwoty, które mogą całkowicie odmienić finansową stronę kariery zawodniczki. Francuskie przepisy podatkowe przewidują wysokie opodatkowanie tego typu dochodów. Według wyliczeń przytaczanych przez media część należności może sięgnąć nawet około 45 procent wartości nagrody.

Oznacza to, że od premii wynoszącej około 750 tys. euro Chwalińska może oddać fiskusowi ponad 330 tys. euro. Mimo to kwota, która pozostanie do jej dyspozycji, nadal liczona jest w milionach złotych.

Wielki skok w rankingu WTA

Sukces w Paryżu oznacza nie tylko ogromne pieniądze, ale także awans sportowy. Jeszcze przed turniejem Maja Chwalińska znajdowała się poza czołową setką światowego rankingu. Dzięki znakomitym wynikom już teraz jest pewna największego awansu w swojej karierze i może znaleźć się nawet w okolicach czołowej pięćdziesiątki światowego tenisa.

Dla zawodniczki z Dąbrowy Górniczej może to być moment, który na stałe odmieni jej miejsce w światowym tenisie i otworzy drzwi do największych turniejów bez konieczności gry w kwalifikacjach.

Źródło zdjęcia: Wikipedia- Autorstwa Peter Menzel – https://www.flickr.com/photos/133535073@N08/52172268585/, CC BY-SA 2.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=119823771