
W sobotę funkcjonariusze policji przeprowadzili skoordynowaną akcję w różnych częściach kraju, realizowaną na polecenie prokuratury. Działania są związane z osobami powiązanymi z grupą „Bronimy Polskiej Granicy”, wobec których pojawiły się podejrzenia dotyczące podszywania się pod funkcjonariuszy publicznych.
Policja zabezpieczyła sprzęt elektroniczny
Jak przekazali przedstawiciele resortu spraw wewnętrznych, podczas przeszukań zabezpieczono komputery, telefony oraz inne urządzenia teleinformatyczne. Zebrany materiał ma zostać dokładnie przeanalizowany przez specjalistów zajmujących się informatyką śledczą.
Śledczy liczą, że badanie zabezpieczonych nośników pozwoli ustalić, czy doszło do działań naruszających prawo oraz kto mógł być za nie odpowiedzialny. Na obecnym etapie postępowania nie poinformowano o żadnych zatrzymaniach.
Śledczy analizują zdarzenie w centrum Warszawy
Jednym z kluczowych wątków prowadzonego postępowania jest sytuacja, do której miało dojść w okolicach Dworca Centralnego w Warszawie. Według materiałów dostępnych w sieci, osoby ubrane w stroje przypominające mundury, oznaczone skrótem „BPG”, miały podejmować działania wobec przechodniów o ciemnym kolorze skóry.
Organy ścigania sprawdzają obecnie okoliczności tego zdarzenia. Zabezpieczone zostały zarówno nagrania wideo, jak i publikacje zamieszczane w Internecie, które mogą mieć znaczenie dla sprawy.
Badane są możliwe powiązania polityczne
W toku śledztwa analizowane są również informacje dotyczące potencjalnych relacji pomiędzy członkami grupy a środowiskiem Konfederacji Korony Polskiej. Śledczy nie przesądzają jednak na tym etapie o charakterze tych powiązań i gromadzą materiał dowodowy.
Przedstawiciele służb podkreślają, że podszywanie się pod funkcjonariusza publicznego jest czynem zabronionym, za który grożą konsekwencje przewidziane przez prawo.
Minister MSWiA zabrał głos
Do prowadzonych działań odniósł się także minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński. W opublikowanym komunikacie zaznaczył, że państwo będzie konsekwentnie reagować na wszelkie przypadki nieuprawnionego podszywania się pod przedstawicieli służb.
Szef resortu podkreślił, że działania wymierzone w wiarygodność instytucji państwowych będą spotykać się ze stanowczą odpowiedzią organów ścigania. Jego wypowiedź była reakcją na informacje dotyczące sobotnich przeszukań prowadzonych przez policję.
Postępowanie nadal trwa
Śledztwo znajduje się obecnie na etapie gromadzenia i analizy materiału dowodowego. Kluczowe znaczenie mogą mieć wyniki badań zabezpieczonego sprzętu elektronicznego oraz ocena nagrań i treści publikowanych przez osoby związane z grupą.
Służby podkreślają, że ostateczne ustalenia będą możliwe dopiero po zakończeniu wszystkich czynności procesowych.
Źródło zdjęcia: Canva






