Jan Frycz zmarł w wieku 72 lat…

Jan Frycz zmarł w wieku 72 lat…

Jan Frycz zmarł 15 sierpnia w domu rodzinnym, w otoczeniu najbliższych. Informację podał 17 sierpnia Teatr Narodowy w Warszawie, z którym aktor był związany od 2006 roku. Miał 72 lata. Role Jana Frycza zna każdy, kto oglądał polskie kino ostatnich dekad. Przypominamy sześć najważniejszych.

Teatr Narodowy poinformował o śmierci Jana Frycza

Komunikat pojawił się w poniedziałek. Teatr napisał o zmarłym krótko i bardzo osobiście.

Z niewypowiedzianym żalem przyjęliśmy wiadomość o śmierci Jana Frycza, jednego z najwybitniejszych polskich aktorów, związanego z Teatrem Narodowym w latach 1982-1983 i ponownie od 2006 roku. Artysta zmarł 15 sierpnia w domu rodzinnym, w otoczeniu najbliższych.

– czytamy w opublikowanym poście.

Aktor pracował do ostatnich dni. Tydzień przed śmiercią zaczął próby do Orestei w reżyserii Luka Percevala na scenie Teatru Narodowego.

Najważniejsze role Jana Frycza. Od Pręgów po Dario

W „Pręgach” zagrał Andrzeja Winklera, ojca despotę z powieści Wojciecha Kuczoka. Stworzył postać przerażającą i okrutną, ale nie odebrał jej ludzkich cech. Widzowie pamiętają ten film do dziś.

Rolę Atanazego Bazakbala w „Pożegnaniu jesieni” dostał jeszcze przed czterdziestką. Groteskowa adaptacja Witkacego pozwoliła mu na aktorskie szarże i to właśnie ona uczyniła z niego aktora pierwszoplanowego. Film ma dziś 36 lat.

W „Tangu” w reżyserii Jerzego Jarockiego wcielił się w Stomila, ojca rodziny, który powoli przegrywa własny dom. Zagrał go miękko i niepewnie, ale bez utraty charakteru.

Najmłodsze pokolenie zna go jako Dario ze „Ślepnąc od świateł”. Cytaty z jego wypowiedzi, z lekko poszarpaną składnią, trafiły do języka codziennego, memów i gifów. To właśnie ta rola zbiera dziś najwyższe noty w serwisach filmowych.

Za pułkownika Siemiana w „Pornografii” Jana Jakuba Kolskiego dostał nagrodę na festiwalu w Gdyni i swojego pierwszego Orła. Szósty tytuł to „Bezmiar sprawiedliwości”, gdzie zagrał Michała Wilczka. Za tę rolę nagrodzono go na festiwalu w Batumi.

Gwiazdy żegnają aktora w mediach społecznościowych

Krótko po komunikacie głos zabrał Jakub Żulczyk, autor „Ślepnąc od świateł”.

Panie Janku. To bardzo dziwne, że spotkaliśmy się raptem parę razy. Nie powiedziałem Panu w trakcie tych spotkań, ile Panu zawdzięczam. Byłem pewien, że spotkamy się jeszcze wielokrotnie. Nigdy nie można być pewnym.

– napisał pisarz.

Katarzyna Grochola, autorka „Nigdy w życiu!”, zdradziła w rozmowie z Pudelkiem, że aktor miał stanąć na planie kontynuacji filmu już za tydzień. Do końca nie chciała wierzyć w doniesienia o jego śmierci.

Do końca miałam nadzieję, że to jakiś fake news. Moje serce jest teraz przy Małgosi. Wiem, że bardzo się kochali i jak trudno jej teraz będzie.

– przyznała pisarka.

Przypomnijmy, że Jan Frycz urodził się 15 maja 1954 roku w Krakowie i ukończył tamtejszą PWST. Debiutował jako Edmund w „Damach i huzarach” na scenie Teatru imienia Juliusza Słowackiego. Zagrał blisko 200 ról w teatrze, Teatrze Telewizji i radiu. Pracował z Krystianem Lupą, Andrzejem Wajdą, Janem Englertem oraz Jerzym Jarockim. Na dużym ekranie zadebiutował w 1976 roku.

Jego córka Olga Frycz również została aktorką, a niedawno pokazała prywatne wiadomości od Alberta Kosińskiego. Kilka dni wcześniej opisywaliśmy ostatnią drogę Andrzeja Morozowskiego. Sierpień okazał się dla polskich mediów wyjątkowo smutny.