
Archidiecezja Poznańska pozwała 14-letnią mieszkankę Osiedla Maltańskiego w Poznaniu razem z jej rodzicami. Kuria żąda od rodziny ponad 17 tysięcy złotych z odsetkami za bezumowne korzystanie z nieruchomości. Nastolatka mówi, że się boi.
Rodzina Bartoszewskich mieszka w domu, który w 1949 roku postawił dziadek Patrycji Bartoszewskiej. Od lat toczy się spór o ziemię pod tym adresem. Teraz trafił do sądu.
Osiedle Maltańskie w Poznaniu zmieniło właściciela
Ziemia, na której stoi dom Bartoszewskich, należała kiedyś do parafii świętego Jana Jerozolimskiego. W 1931 roku proboszcz wydzierżawił ją towarzystwu ogrodów działkowych. Po wojnie osiedlały się tam kolejne rodziny, bo w Poznaniu brakowało mieszkań. Mieszkańców meldowano na miejscu, a państwo pobierało od nich podatek od nieruchomości.
Wszystko zmieniło się po upadku komunizmu. Archidiecezja Poznańska upomniała się o grunty i formalnie odzyskała je w 1994 roku. Mieszkańcom powiedziano wtedy, że mają podpisać umowy dzierżawy. Proboszcz miał ostrzegać, że odmowa oznacza eksmisję. Patrycja Bartoszewska umowę podpisała, a archidiecezja wypowiedziała ją we wrześniu 2024 roku.
W styczniu 2026 roku teren kupiła spółka JHM Development. Cena wyniosła 421,18 miliona złotych netto. Mają tu stanąć bloki, ale inwestycja ruszy dopiero wtedy, gdy obecni mieszkańcy się wyprowadzą. Jak podaje Super Express, wnioski o eksmisję składała nie spółka, tylko kuria.
Choć formalnym właścicielem gruntu jest spółka JHM Development, to Archidiecezja ma umowę użytkowania gruntu i to ona występowała z wnioskiem o eksmisję
– powiedział mecenas Marcin Czachor.
Kuria żąda ponad 17 tysięcy złotych od rodziny z dzieckiem
W pozwie archidiecezja domaga się od Patrycji Bartoszewskiej, jej męża Marka oraz ich 14-letniej córki ponad 17 tysięcy złotych wraz z odsetkami. Chodzi o opłatę za bezumowne korzystanie z nieruchomości, naliczaną od września 2025 roku. Rodzina wciąż tam mieszka, więc kwota rośnie.
Po wypowiedzeniu dzierżawy zmieniła się też sama stawka. Miesięcznie kuria liczy sobie 2946 złotych. Wcześniej czynsz wynosił 58,56 złotego. Różnica jest ogromna.
Pozew wpłynął do sądu 30 kwietnia 2026 roku, a nakaz zapłaty zapadł 12 maja. Kancelaria archidiecezji skierowała dotychczas około 160 pozwów dotyczących nieruchomości na osiedlu. Około 25 z nich dotyczy zapłaty za bezumowne korzystanie albo zaległego czynszu. Reszta to sprawy o wydanie parceli.
Nastolatka z Osiedla Maltańskiego mówi o strachu
Umowa dzierżawy była zawarta wyłącznie na Patrycję Bartoszewską. Mimo to na pierwszej stronie pozwu znalazły się nazwiska wszystkich domowników. Pełnomocnik Kurii Metropolitalnej w Poznaniu mecenas Jacek Masiota tłumaczył, że przy składaniu pozwów archidiecezja nie miała informacji o wieku osób korzystających z nieruchomości. Dane wzięto z zaświadczeń o zameldowaniu wydanych przez Urząd Miasta Poznania oraz ze starych umów dzierżawy.
Matka dziewczynki ocenia to inaczej. Jej zdaniem pozwanie córki było świadomym ruchem i miało wywołać presję na rodzinie. Wskazuje, że dane rodziny są w księgach kościelnych, a dziewczynka chodziła do pierwszej komunii w miejscowej parafii. Sama nastolatka przyznała w rozmowie z Super Expressem, że sytuacja ją przeraża.
Boję się. Chciałabym, żeby to się nigdy nie wydarzyło
– powiedziała 14-latka.
Jeśli sąd uwzględni roszczenie, obowiązek zapłaty obejmie także nastolatkę. Pełnomocnik kurii zapewnia jednocześnie, że archidiecezja dopuszcza rezygnację z dochodzenia należności od mieszkańców, którzy oddadzą zajmowane działki.
Co zresztą miało już miejsce w przypadku każdej z osób, które zdecydowały się dobrowolnie wydać zajmowane przez siebie parcele
– przekazał prawnik.
Przypomnijmy, że pierwsza przymusowa eksmisja na Osiedlu Maltańskim odbyła się 12 sierpnia 2026 roku. Mieszka tam wciąż kilkaset osób. Spór trwa.
Źródło zdjęcia: Canva






