Skandal po koncercie Edyty Górniak w TVP! Stacja przeprosiła wokalistkę

Skandal po koncercie Edyty Górniak w TVP! Stacja przeprosiła wokalistkę

Oświadczenie Edyty Górniak po finale trasy Lata z Radiem i Telewizją Polską postawiło na nogi całą branżę. Wokalistka napisała, że produkcja zapomniała włączyć jej mikrofon na antenę, a potem ogłosiła rezygnację z najbliższych zaproszeń stacji. Telewizja Polska już odpowiedziała.

Co wydarzyło się na finale trasy w Białych Błotach

Ostatni przystanek letniej trasy Telewizji Polskiej wypadł w sobotę 5 września w Białych Błotach w województwie kujawsko-pomorskim. Górniak zaśpiewała tego wieczoru swój przebój „Teraz tu” oraz interpretację hitu „I Will Survive”. Występ szedł na żywo.

Wieczór otworzył duet Alicji Szemplińskiej i Natalii Kukulskiej z „Piosenką światłoczułą”. Na scenie pojawiły się tego wieczoru także Natalia Szroeder oraz Wanda Kwietniewska. Koncert zamykał całe wakacyjne pasmo stacji.

Oświadczenie Edyty Górniak trafiło do sieci zaraz po koncercie

Problem pojawił się w trakcie występu 53-letniej wokalistki. Realizatorzy nie włączyli jej mikrofonu na antenę, więc widzowie przed telewizorami nie usłyszeli tego, co działo się na scenie. Niedługo po imprezie artystka opublikowała na Instagramie oświadczenie. Nie przebierała w słowach.

Po 36 latach współpracy z Telewizją Polską doczekałam się, że Produkcja zamykającego trasę letnią koncertu w Białych Błotach – zapomniała włączyć na antenę mój mikrofon.

– napisała Edyta Górniak.

W dalszej części wpisu podkreśliła, że do koncertu przygotowywała się mimo przeziębienia. Zaznaczyła, że cała sytuacja zdegradowała jakość jej pracy i starań. Potem ogłosiła decyzję.

Jestem w szoku i po tym, co działo się za kulisami, a także na scenie i na antenie, oficjalnie rezygnuję z najbliższych zaproszeń od Telewizji Polskiej.

– czytamy w jej oświadczeniu.

Wpis zamknęła zdaniem o zaniedbaniach produkcji.

Na taką ilość zaniedbań i brak profesjonalizmu – nigdy nie będzie mojej zgody.

– dodała wokalistka.

Komentarz diwy pod nagraniem z jej występu

W mediach społecznościowych Telewizji Polskiej pojawiło się jedynie nagranie z wykonania „I Will Survive”. Pod filmem błyskawicznie zaroiło się od komentarzy. Jeden zostawiła sama zainteresowana.

Beznadzieja. A utwór z mojego repertuaru, który dziś wykonaliśmy, poszedł do kosza. Dziękuję Telewizji Polskiej

– napisała rozżalona.

Fani nie podzielili jej surowej oceny występu. Pod nagraniem posypały się komplementy dla wokalu artystki.

Nawet jak coś poszło nie tak, to ten głos jest piękny i magiczny

– czytamy w komentarzach.

Telewizja Polska przeprosiła i tłumaczy się błędem technicznym

Stacja nie zostawiła sprawy bez odpowiedzi. W oświadczeniu przesłanym redakcji Onetu przeprosiła Edytę Górniak za sytuację, do której doszło podczas jej występu. Zdarzenie nazwała skutkiem błędu technicznego związanego ze sprzętem.

Nadawca zapewnił, że okoliczności incydentu są wyjaśniane z zespołem odpowiedzialnym za realizację wydarzenia. Podkreślił przy tym, że była to sytuacja jednostkowa i nie powinna przesłaniać pracy setek osób zaangażowanych w przygotowanie całego koncertu. Bezpieczeństwo artystów ma pozostać priorytetem.

Przypomnijmy, że wokalistka współpracuje z Telewizją Polską od 36 lat, a jej drugie miejsce na Eurowizji przeszło do legendy. Bez niej trudno wyobrazić sobie telewizyjne widowiska czy festiwale. Tym razem wyszła z takiej imprezy z przekonaniem, że jej przygotowania poszły na marne. Oświadczenie mówi samo za siebie.

Źródło zdjęć: Wikipedia- Autorstwa Wojciech Pędzich – Praca własna, CC BY 4.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=168690350