Zbiórka Joanny Jabłczyńskiej pobiła kolejny rekord! Fundacja nie kryje wzruszenia!

Zbiórka Joanny Jabłczyńskiej pobiła kolejny rekord! Fundacja nie kryje wzruszenia!

Zbiórka Joanny Jabłczyńskiej dla Fundacji Rak’n’Roll bije rekordy. W poniedziałek 7 września przekroczyła 486 tysięcy złotych. O rekordowej kwocie aktorka mówiła w „Dzień Dobry TVN”. Przyznała tam, że chciała odwołać niedzielną wizytę w studiu.

Jabłczyńska o rekordowej zbiórce dla Fundacji Rak’n’Roll

Wszystko zaczęło się 3 września. Aktorka dostała wtedy przedsądowe pismo od pełnomocnika Katarzyny Grocholi. Pisarka zażądała przeprosin i wpłaty 5 tysięcy złotych na Fundację Rak’n’Roll. Jabłczyńska przelała pieniądze tego samego dnia.

Na tym jednak nie poprzestała. Aktorka założyła na pomagam.pl własną zbiórkę na rzecz tej samej fundacji. W opisie nazwała ją uzupełnieniem zadośćuczynienia dla pisarki. Cel ustawiła na 50 tysięcy złotych. Wynik przerósł wszystko.

Jak podaje portal Plotek, w ciągu doby na koncie zbiórki znalazła się ćwierć miliona złotych. W niedzielę w południe było już ponad 440 tysięcy od ponad 15 tysięcy osób. W poniedziałek rano strona zbiórki pokazywała 486 045 złotych i 16 483 wspierających.

Pierwszy raz zakładałam zbiórkę, robiłam to szybko i przyznam szczerze, że następnego dnia dzwoniłam do organizacji, która organizuje tę zbiórkę, czy na pewno wszystko dobrze zrobiłam, bo się bardzo stresowałam. To poszło tak szybko i w ogóle przerosło moje najśmielsze oczekiwania

– wyznała aktorka.

Jabłczyńska chciała odwołać wizytę w Dzień Dobry TVN

Aktorka była gościem niedzielnego wydania śniadaniówki TVN. Rozmawiali z nią Dorota Wellmann i Marcin Prokop. Przyszła podziękować za wsparcie, ale nie ukrywała, w jakim jest stanie. Widzowie usłyszeli szczere wyznanie.

Jestem bardzo szczera i powiem, że chciałam odwołać dzisiejszą wizytę tutaj, bo jestem tak tym zmęczona, psychicznie, fizycznie

– przyznała gwiazda serialu „Na Wspólnej”.

Dodała, że sprawa wymknęła się spod kontroli wbrew jej intencjom.

Nie nadaję się na takie historie i zupełnie nie to miałam na celu, żeby to rozhulać. Ale jak w to weszłam, to musiałam z tego wybrnąć

– mówiła w programie.

Liczy teraz na to, że charytatywna akcja postawi w tej historii kropkę.

Mam nadzieję, że to jest zamknięcie, bo tu było bardzo dużo zwrotów akcji

– podkreśliła.

Zwróciła też uwagę na dyskusję, jaką afera rozpętała w sieci.

Widzę też, jakie rozmowy zaczęliśmy. Zostałam wychowana w taki sposób, żeby siedzieć cicho, dziękować za to, co się ma i się nie wychylać się. Mam nadzieję, że to się zmieni i ludzie będą potrafili walczyć o siebie i mówić prawdę

– podkreśliła Jabłczyńska.

Fundacja Rak’n’Roll nie kryje wzruszenia

Do akcji odniosła się także obdarowana organizacja. W sobotę wieczorem na jej instagramowym profilu pojawił się zrzut ekranu ze zbiórki. Licznik przekraczał wtedy 420 tysięcy złotych. Podpis był krótki.

Każda złotówka to dla nas moc do działania, by przez raka nikt nie musiał przechodzić sam. Dziękujemy

– napisali przedstawiciele fundacji.

Rzeczniczka fundacji Olga Myślińska mówiła o zbiórce w rozmowie z Onetem. Wdzięczności nie kryła.

Patrzymy trochę z niedowierzaniem, ale oczywiście z ogromną wdzięcznością dla wszystkich osób, które chcą wesprzeć naszych podopiecznych i z podziękowaniem w kierunku pani Joanny, że nas wybrała

– relacjonowała rzeczniczka.

Przypomnijmy, że afera wybuchła pod koniec sierpnia. Jabłczyńska poinformowała wtedy, że nie zagra Tosi w kontynuacji kultowego filmu z 2004 roku. Rolę dostała Agnieszka Żulewska, choć do obsady wrócili Danuta Stenka i Artur Żmijewski. Spór urósł do rozmiarów największej dramy roku w polskim show-biznesie.

Dorota Szelągowska, córka pisarki, nazwała aktorkę „złym człowiekiem”. Kilka dni później nagrała wideo z przeprosinami. Jabłczyńska w odpowiedzi pokazała prywatną korespondencję z pisarką. Teraz mówi się głównie o liczniku zbiórki.

Źródło zdjęć: Wikipedia- Autorstwa Serecki – Praca własna, CC BY-SA 4.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=64554795