Nie żyje 26-letni polski raper!

Nie żyje 26-letni polski raper!

Raper Salvador nie żyje. Informację o śmierci 26-letniego artysty z Poznania przekazał 9 września profil poznanskirap.com, a stamtąd trafiła ona do serwisów muzycznych. Przyczyn nie podano. Znany jest za to termin ostatniego pożegnania.

Raper Salvador nie żyje, o śmierci 26-latka poinformowano 9 września

Wiadomość zaczęła krążyć wieczorem 9 września, najpierw w samym środowisku poznańskiego hip-hopu. Do serwisów muzycznych trafiła dopiero później. Potem poszło błyskawicznie.

Artysta nosił imię Wiktor, a na scenie występował jako Salvador. Miał 26 lat. Jak podaje serwis CGM, komunikat opublikowany w sieci ograniczył się do informacji o odejściu muzyka oraz do szczegółów pogrzebu. O tym, co się stało, nie napisano tam ani słowa.

Pożegnanie w piątek na cmentarzu Miłostowo w Poznaniu

Z Poznaniem raper był związany od początku działalności i to na tamtejszej scenie zbudował rozpoznawalność. W tym mieście zostanie też pochowany. Ceremonię wyznaczono na piątek 11 września na godzinę 10:00. Uroczystości mają rozpocząć się przy wejściu na cmentarz Miłostowo od strony ulicy Warszawskiej.

Poza terminem i miejscem nie podano niczego więcej. Tyle wiadomo publicznie.

Od internetowych hitów do Def Jam Recordings Poland

Zanim Salvador związał się z dużą wytwórnią, publiczność budował właściwie wyłącznie w internecie. Przełomem stał się wydany w 2020 roku projekt „Salvadron”, po którym jego nagrania zaczęły docierać do znacznie szerszego grona słuchaczy. Prawdziwą rozpoznawalność przyniosło mu jednak „YABADABADOO”.

Liczby robiły wrażenie. W listopadzie 2021 roku, gdy wytwórnia ogłaszała podpisanie kontraktu, „Salvadron” miał na Spotify blisko 20 milionów odtworzeń. Sam singiel zebrał niemal 9 milionów odsłuchań, a jego teledysk obejrzano na YouTube prawie 10 milionów razy. Tak wyglądały jego wyniki przed podpisaniem kontraktu.

Przypomnijmy, że 23 listopada 2021 roku Def Jam Recordings Poland ogłosiło dołączenie rapera do swojego składu. Współpracę otwierał singiel „Gummiberry Dżus”, a w kolejnych miesiącach doszły następne nagrania. Wśród nich znalazły się „Santa Crack” z Nocnym, „Pozytywny Vibe” z kozytapes oraz „Sportowa Zamułka” z Adashem. Dla twórcy wyrosłego na internetowych hitach było to wejście do zupełnie innej ligi.

Jego popularność nie brała się wyłącznie z wyników odtworzeń. Salvador kojarzony był z patotrapem, prowokacyjną i celowo przerysowaną odmianą rapu, którą podkreślały u niego zarówno teksty, jak i same tytuły kawałków. Serwis GlamRap określa go jako jednego z prekursorów tego nurtu nad Wisłą.

W zestawieniach jego najgłośniejszych utworów wracają też „KUFLOWE MOCNE” oraz wydany w 2020 roku „Patotraper”. Dla części słuchaczy pozostawał przede wszystkim twarzą internetowego, bezkompromisowego rapu. Znali go ci, którzy śledzili bardziej kontrowersyjną część podziemia. Teraz zostały po nim nagrania.

Źródło zdjęcia: Canva