
Ignacy Liss był gościem ostatniego odcinka programu „Kuba Wojewódzki”. Rozmowa szybko zeszła na serial „Proud” i na sytuację społeczności LGBT w Polsce. Aktor nie owijał w bawełnę. Stwierdził, że ta grupa nie ma nad Wisłą równych praw.
Talk-show TVN nadawany jest we wtorki o 21:30. Odcinek z udziałem aktora pokazano 15 września 2026 roku. Prowadzący nie odpuścił mu trudnego wątku.
Kuba Wojewódzki zapytał, jak Liss czuje się z tym, że gra w serialu o społeczności LGBT w kraju, w którym jedna z najbardziej obraźliwych inwektyw dotyczy właśnie orientacji. Aktor zaczął od przyznania, że to trudny temat. Potem powiedział znacznie więcej.
Ignacy Liss mówi o społeczności LGBT i jej prawach w Polsce
Aktor odwołał się do tego, po co w ogóle powstał serial HBO Max. Na samej roli nie poprzestał.
Trudny temat. Wierzę w misję aktorstwa i sztuki. Dla mnie oczywiste jest to, że każdemu człowiekowi należy się szacunek i godne życie, więc ten serial powstał z myślą, by wesprzeć społeczność LGBT w Polsce oraz pokazać w kraju i na świecie, że istnieje w Polsce problem z tym, że ta społeczność nie ma równych praw
– stwierdził w programie Ignacy Liss.
Zaraz potem zaznaczył, gdzie widzi granicę własnego głosu w tej sprawie. Sam do tej grupy nie należy.
Nie mogę też za dużo wypowiadać się na temat tej społeczności, bo do niej nie należę, ale staram się być jej sojusznikiem w mediach.
– podkreślił aktor w rozmowie z dziennikarzem.
Opowiedział też, jak budował postać Filipa. Pracował w otoczeniu ludzi, których historii dotyczy serial.
Budując tę rolę, byłem otoczony przez osoby ze społeczności LGBT. Aktorstwo właściwie polega na tym, że zbierasz historie innych i je doświadczasz
– dodał gość talk-show.
Wcześniejsze słowa o paradach równości wywołały falę krytyki
To nie pierwszy raz, gdy aktor mierzy się z takim pytaniem. Przy okazji premiery „Proud” wypowiadał się o sytuacji prawnej osób LGBT często i chętnie. Jedna z tych rozmów obróciła się przeciwko niemu.
W wywiadzie dla Plejady przyznał, że nie jest fanem parad równości. Krytyka była ogromna.
Trzeba być bardzo ostrożnym i staram się być bardzo apolityczny, jeśli chodzi o wszelkiego rodzaju parady, pikiety, protesty
– mówił wówczas.
Internauci zarzucili mu wtedy niekonsekwencję. Tłumaczył, że źle czuje się w dużych zgromadzeniach, niezależnie od ich charakteru. Temat wrócił po kilku miesiącach.
Przypomnijmy, czym jest serial „Proud” z Ignacym Lissem
„Proud” trafił na HBO Max 12 czerwca 2026 roku. Serial liczy osiem odcinków, a ostatni platforma udostępniła 31 lipca 2026 roku. Scenariusz napisali Karol Klementewicz oraz Monika Pęcikiewicz, a reżyserii podjął się Klementewicz.
Liss zagrał w nim młodego geja, który po śmierci siostry walczy o prawo do opieki nad jej córką. To ta rola przyniosła mu największą popularność. Wcześniej grał w „Znachorze”, „Teściowych” oraz „Otwórz oczy”.
Produkcja zebrała też laury za granicą. Na festiwalu Series Mania w Lille serial wygrał konkurs międzynarodowy, a Liss odebrał nagrodę dla najlepszego aktora. Nagrody wręczono 27 marca 2026 roku.
Aktor skończył warszawską Akademię Teatralną imienia Aleksandra Zelwerowicza. Urodził się 16 lutego 1998 roku. Na ekranie zadebiutował w 2019 roku.






