Mama na obrotach przeszła spektakularną metamorfozę. Fani jej nie poznali!

Mama na obrotach przeszła spektakularną metamorfozę. Fani jej nie poznali!

Metamorfoza Klaudii Klimczyk znowu obiegła sieć. Influencerka znana jako „Mama na obrotach” pokazała się w sportowym staniku i krótkich spodenkach podczas domowego treningu, a 16 września nagranie trafiło na portale. Pod kadrami zaroiło się od komentarzy. Część obserwujących napisała wprost, że jej nie poznaje.

Metamorfoza Klaudii Klimczyk zaczęła się od 135 kilogramów

Influencerka ruszyła z wagą około 135 kilogramów. Po 19 miesiącach regularnych treningów i zmiany codziennych nawyków wskazówka zatrzymała się na 85 kilogramach.

To 50 kilogramów mniej. Każdy etap dokumentowała w sieci, od pierwszych 40 kilogramów pod koniec 2025 roku, przez 45, aż po okrągłą pięćdziesiątkę. Jak donosi portal Onet, nie sięgnęła przy tym po żadne farmakologiczne wspomagacze.

Recepta była prosta i nudna. Kontrola kalorii, ruch i upór.

Najważniejsze to wypracować nawyki, które można utrzymać na dłużej

– przekonywała influencerka.

Treningi w domu zamiast luksusowej siłowni

Klimczyk nie kreuje się na ekspertkę od fitnessu. Ćwiczy w domowym zaciszu, między jednym a drugim obowiązkiem, a nagrania okrasza autoironią i dystansem do siebie.

Sportowy stanik i krótkie spodenki to dla niej strój roboczy. Nie sesja zdjęciowa.

Kto powiedział, że na treningu trzeba być cały czas poważnym? Ja wolę się pośmiać, powygłupiać, potańczyć

– napisała pod jednym z ostatnich nagrań.

Z ulubionych potraw nie zrezygnowała. Postawiła na umiar i bilans, a słodycze wlicza w dzienny deficyt kaloryczny. Trenuje zwykle dwa do czterech razy w tygodniu, a o liczbie sesji decyduje samopoczucie, nie sztywny grafik rozpisany na miesiąc. Bez spinania się na siłę.

Fani nie poznają Mamy na obrotach

Pod najnowszymi zdjęciami zaroiło się od wyrazów uznania. Obserwujący prześcigali się w komplementach, a niektórzy przyznawali, że musieli spojrzeć na kadr dwa razy, zanim skojarzyli znajomą twarz. Reakcje mówiły same za siebie.

Wow, wyglądasz jak nastolatka, normalnie cię nie poznałam

– piszą obserwatorzy.

O metamorfozie influencerki zrobiło się głośno już w maju 2026 roku, gdy licznik zatrzymał się na okrągłych 50 kilogramach. Kolejne wpisy to nowe zdjęcia, nie nowy wynik.

Przypomnijmy, że Klimczyk zbudowała zasięgi na krótkich, humorystycznych filmikach o rodzinnej codzienności. Na TikToku obserwuje ją 4,7 miliona osób, na Instagramie prawie pół miliona. Do tego doszły występy na scenie stand-upowej.

Widzowie kojarzą ją również z telewizji. Pojawiła się w „Królowej przetrwania” oraz w programach „Cudowne lata” i „Halo, tu Polsat”. Jej metamorfoza od początku toczyła się na oczach milionów.

Źródła zdjęć: Instagram Mamy na obrotach