
Sandra Kubicka wróciła do najtrudniejszego września w swoim życiu. Modelka napisała o stracie ciąży, którą przeżyła rok temu na greckiej wyspie Zakynthos. Do wpisu dołączyła archiwalne zdjęcie ze szpitala. O rocznicy przypomniał jej telefon.
Sandra Kubicka o stracie ciąży wróciła do dni spędzonych na Zakynthos
Modelka opublikowała w mediach społecznościowych wpis, w którym cofnęła się do września 2025 roku. Była wtedy na wakacjach w Grecji. Do tamtych zdarzeń wróciła po roku, bo datę podsunęła jej aplikacja w telefonie.
Telefon mi właśnie przypomniał, że dokładnie rok temu poroniłam… To był największy emocjonalny ból, jakiego w życiu doświadczyłam. Byliśmy wtedy w Grecji na Zakynthos i oprócz tragedii którą przeżywałam, była jeszcze tragedia ze służbą zdrowia.
– napisała modelka.
Do wyznania dołączyła archiwalne zdjęcie z tamtego tygodnia. Jak donosi portal Pudelek, fotografia jest opisana datą 20 września 2025 roku, a na dłoni modelki widać wenflon. Sama Kubicka przyznała, że niewiele z tamtych godzin pamięta.
Tu byłam tak nafaszerowana lekami otumaniającymi i przeciwbólowymi, że nie wiedziałam, co się dzieje
– dodała Kubicka.
Cztery godziny szukania ginekologa na greckiej wyspie
W tym samym wpisie modelka opisała, jak wyglądała wtedy pomoc medyczna. Nazwała to drugą tragedią. Na Zakynthos przez długie godziny szukano dla niej aparatu USG oraz lekarza, który mógłby ją zbadać.
Przez cztery godziny szukali na wyspie maszyny do USG i ginekologa… Gdy w końcu znaleźli lekarza, który mógłby mi pomóc, po dzidziusiu nie było już śladu
– relacjonowała Kubicka.
O samej stracie modelka opowiedziała publicznie dopiero kilkanaście dni później. Wcześniej nie mówiła o tym ani słowa. Pokazała wtedy czarno-białe zdjęcia ze szpitalnego łóżka i pożegnała dziecko.
Leonard jest dla Kubickiej spełnionym marzeniem
Niedawno modelka opublikowała na swoim instagramowym profilu zdjęcie z synem. Podkreśliła przy nim, że macierzyństwo było jej jedynym życiowym celem. O rzeczach materialnych nigdy nie marzyła.
Nigdy nie marzyłam o rzeczach materialnych, destynacjach czy nawet byciu żoną, ale za to zawsze marzyłam o byciu mamą. Leonard jest moim spełnionym marzeniem i to uczucie nie do opisania, móc codziennie tulić swój największy dar.
– czytamy na jej instagramowym profilu.
Leonard przyszedł na świat w 2024 roku. Modelka nazywa go swoim darem.
Przypomnijmy, że związek Kubickiej z Aleksandrem Baronem nie przetrwał próby czasu i rodzice chłopca dzielą się dziś opieką nad nim. Modelka jest dziś związana z przedsiębiorcą Adamem Zaorskim. O prywatnych sprawach mówi otwarcie od lat. W jednym z wywiadów po raz pierwszy opowiedziała o swoim ojcu. Teraz wróciła do najtrudniejszego z nich.
Źródło zdjęć: @sandrakubicka






