
Sandra Kubicka od lat jest obecna w polskim show-biznesie, jednak rzadko wraca do trudnych doświadczeń z dzieciństwa. Tym razem zdecydowała się na wyjątkowo osobistą rozmowę, w której opowiedziała o relacji z ojcem, bolesnych wspomnieniach oraz momencie, który na zawsze zmienił jej sposób myślenia o rodzinie. W wywiadzie nie zabrakło również szczerych wyznań na temat terapii, depresji i walki o własne zdrowie psychiczne.
Kim jest Sandra Kubicka?
Sandra Kubicka to modelka, przedsiębiorczyni i jedna z najbardziej rozpoznawalnych postaci polskiego show-biznesu. Przez wiele lat rozwijała karierę w Stanach Zjednoczonych, współpracując z licznymi markami modowymi. Dziś z powodzeniem prowadzi własne biznesy i aktywnie działa w mediach społecznościowych, gdzie chętnie dzieli się zarówno zawodowymi sukcesami, jak i prywatnymi doświadczeniami.
Po raz pierwszy tak otwarcie opowiedziała o dzieciństwie
Sandra Kubicka była gościem najnowszego odcinka podcastu Ewy Chodakowskiej „Ocal siebie”. To właśnie podczas tej rozmowy po raz pierwszy tak szczegółowo opowiedziała o dorastaniu bez ojca. Wspominała swoje dzieciństwo, pierwsze spotkanie z tatą oraz wydarzenie, które sprawiło, że przestała wierzyć, iż może na niego liczyć.
Dorastała bez ojca
Choć dziś odnosi sukcesy zawodowe, dzieciństwo Sandry Kubickiej nie należało do łatwych. Wychowywała się w Łodzi pod opieką dziadków, ponieważ jej mama wyjechała do Stanów Zjednoczonych, aby pracować. Ojciec praktycznie nie uczestniczył w jej życiu.
Modelka przyznała, że przez długi czas nie wiedziała, jak wygląda codzienna relacja ojca z córką. Obserwowała swoich rówieśników, którzy mogli liczyć na obecność obojga rodziców, podczas gdy ona sama często spotykała się z pytaniami i komentarzami dotyczącymi swojej sytuacji rodzinnej.
Najbardziej zapadło jej jednak w pamięć pierwsze spotkanie z ojcem.
Ja pamiętam mojego tatę pierwszy raz zobaczyłam w kościele i moja babcia powiedziała: „To jest twój tata”. On przyszedł się przywitać. Takie mam wspomnienie mojego ojca.
Jedno zdanie dziadka zmieniło wszystko
W rozmowie Sandra Kubicka wróciła także do wydarzenia, które do dziś doskonale pamięta. Kiedy zapadła decyzja o jej wyjeździe do Stanów Zjednoczonych, ojciec na krótko pojawił się w jej życiu i kilka razy odbierał ją ze szkoły. Pewnego dnia jednak nie przyjechał.
Modelka długo czekała przed szkołą, wierząc, że ojciec za chwilę się pojawi. Ostatecznie wróciła do domu zapłakana. To właśnie wtedy usłyszała słowa, które na zawsze zmieniły jej podejście do tej relacji.
Siedziałam i płakałam. Jak weszłam do domu i mój dziadek mnie zobaczył, że ja płaczę, to mi powiedział: „Przestań na niego liczyć”. I wtedy przestałam na swojego ojca liczyć. Wtedy zrozumiałam, że ja mogę liczyć na mojego dziadka, na moją mamę, na ojczyma i na moją babcię. To jest moja najbliższa rodzina.
Jak podkreśliła, od tamtej chwili przestała oczekiwać od ojca obecności i wsparcia. Zamiast tego skupiła się na osobach, które były przy niej każdego dnia. Szczególną rolę odegrali w jej życiu dziadek oraz ojczym, dzięki którym nie zabrakło jej męskich autorytetów.
Źródło zdjęcia: YT






