Ujawniono nagranie z ostatnich minut życia Presleya Gerbera. Teraz pojawił się kolejny wątek

Ujawniono nagranie z ostatnich minut życia Presleya Gerbera. Teraz pojawił się kolejny wątek

Ujawniono nagranie ze zgłoszenia na numer alarmowy 911, które odsłania ostatnie minuty Presleya Gerbera. Od pierwszego wezwania do stwierdzenia zgonu upłynęło dziesięć minut. Policja w Santa Monica bada sprawę jako podejrzenie przedawkowania. Pojawił się też wątek lekarza.

Ostatnie minuty Presleya Gerbera na nagraniu z numeru alarmowego

Do nagrań ze zgłoszenia dotarł brytyjski tabloid „Daily Mail”. Wynika z nich, że pierwsze wezwanie służb padło o godzinie 9.35 i dotyczyło zatrzymania akcji serca. Trzy minuty później dyspozytor dostał informację o możliwym przedawkowaniu.

O 9.40 „priorytet interwencji został ponownie podniesiony”. Gdy ratownicy i policjanci weszli do środka, model nie reagował. Podjęto próbę reanimacji. Nie przyniosła skutku.

Zgon stwierdzono o godzinie 9.45. Od pierwszego telefonu minęło dziesięć minut.

Policja w Santa Monica traktuje sprawę jako podejrzenie przedawkowania

Do zdarzenia doszło 20 września 2026 roku w ośrodku terapii uzależnień w Santa Monica. Funkcjonariusze pojechali na zgłoszenie o możliwym przedawkowaniu w rejonie ulicy Berkeley. Na miejscu znaleźli martwego mężczyznę. Tożsamość potwierdziło biuro lekarza sądowego hrabstwa Los Angeles.

W ostatnich chwilach życia model przebywał w osobnym budynku na terenie ośrodka, w którym mieszkał z kilkoma innymi osobami. W komunikacie opublikowanym dzień po zdarzeniu policja z Santa Monica opisała stan śledztwa.

Detektywi SMPD prowadzą dochodzenie w sprawie śmierci, traktując ją jako podejrzenie przedawkowania. Na tym etapie nic nie wskazuje na udział osób trzecich. Śledztwo pozostaje w toku

– czytamy w komunikacie.

Szczegółową sekcję zwłok biuro koronera hrabstwa Los Angeles zaplanowało na 21 września, o czym poinformowało serwis People. Badanie zostało już przeprowadzone. Na ostateczne ustalenia trzeba jednak poczekać do wyników badań toksykologicznych, a te potrafią zająć wiele tygodni.

Oficjalna przyczyna śmierci wciąż pozostaje nieznana. Ostatnie słowo należy do toksykologów.

Znajomi modela mówią o lekarzu i ketaminie

Wkrótce po ujawnieniu nagrań pojawił się kolejny wątek. Jak podał portal TMZ, osoby z otoczenia modela twierdzą, że jeden z lekarzy miał przepisywać mu ketaminę, „choć wiedział o jego wcześniejszych problemach z tą substancją”. Znajomi chcą, żeby lekarz odpowiedział przed sądem.

Potwierdzenia, że ketamina miała jakikolwiek związek ze śmiercią 27-latka, na razie nie ma. Nie wiadomo też, jakie substancje znajdowały się w jego organizmie. Wyjaśnić to mają dopiero badania. Policja wciąż szuka odpowiedzi.

Przypomnijmy, że Presley Gerber od lat otwarcie opowiadał o uzależnieniu, atakach paniki i zdrowiu psychicznym. Był jedynym synem Cindy Crawford i Rande’a Gerbera. Miał 27 lat.

W marcu 2026 roku opowiedział obserwatorom o terapii w meksykańskim Cancún z wykorzystaniem ibogainy. Silnie psychoaktywna substancja miała zresetować szlaki neuronowe i pomóc mu odstawić używki. Do ośrodka w Santa Monica trafił kilkanaście godzin przed śmiercią.

W niedzielę 20 września o śmierci Presleya Gerbera poinformowali przedstawiciele jego matki. Rodzina poprosiła wtedy o uszanowanie prywatności. Teraz o sprawie mówi cała Ameryka.

Źródło zdjęcia: @presleygerber