
Rządowe Centrum Bezpieczeństwa wysłało w czwartek nad ranem alert RCB dla 49 powiatów i miast w województwach lubelskim oraz podkarpackim. Powodem był rosyjski atak powietrzny na Ukrainę, a w polskiej przestrzeni operowało w tym czasie lotnictwo wojskowe. Odwołanie centrum skierowało już do jednego z tych regionów.
Alert RCB dla 49 powiatów objął dwa województwa
Ostrzeżenie dotarło do telefonów mieszkańców wschodniej Polski jeszcze przed szóstą rano. Treść była krótka.
UWAGA! Rosyjski atak powietrzny na terenie Ukrainy. Sytuacja jest monitorowana. W przestrzeni RP operuje polskie lotnictwo. Oczekuj dalszych komunikatów
– napisało RCB w wiadomości rozesłanej mieszkańcom.
W województwie lubelskim ostrzeżenie trafiło do Lublina, Chełma, Zamościa oraz Białej Podlaskiej. Objęło też powiaty puławski, kraśnicki, janowski, włodawski, hrubieszowski, tomaszowski i biłgorajski. Lista była długa.
Na Podkarpaciu alert dostali mieszkańcy Rzeszowa, Przemyśla, Krosna i Tarnobrzega. Alarm objął także powiaty bieszczadzki, sanocki, leski, jarosławski oraz lubaczowski. Razem z miastami na prawach powiatu ostrzeżenie poszło do 49 jednostek.
Wojsko poderwało lotnictwo i postawiło obronę w stan gotowości
Operowanie maszyn nad Polską potwierdziło Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych. Komunikat pojawił się na portalu X.
W związku z uderzeniami Federacji Rosyjskiej na terytorium Ukrainy, prowadzonymi z wykorzystaniem środków napadu powietrznego, operuje lotnictwo wojskowe w polskiej przestrzeni powietrznej
– przekazało dowództwo.
Uruchomione zostały siły i środki pozostające w dyspozycji Dowództwa Komponentu Powietrznego. Naziemne systemy obrony powietrznej oraz rozpoznania radiolokacyjnego osiągnęły stan gotowości. Wojsko podkreśliło, że działania miały charakter prewencyjny i służyły ochronie przestrzeni powietrznej, zwłaszcza w rejonach przyległych do zagrożonych obszarów.
Mieszkańcy objętych alertem powiatów mieli czekać na kolejne oficjalne komunikaty. RCB zapewniało, że sytuacja jest na bieżąco monitorowana. Nikt nie kazał im szukać schronienia.
Odwołanie alertu RCB poszło do Lubelszczyzny
Gdy nalot się skończył, centrum rozesłało drugą wiadomość.
UWAGA! Zakończył się atak powietrzny na Ukrainę. Brak zagrożenia na terenie Polski.
– podało RCB.
Z komunikatu opublikowanego przez Rządowe Centrum Bezpieczeństwa wynika, że odwołanie wysłano do odbiorców na terenie województwa lubelskiego.
Przypomnijmy, że dzień wcześniej wojsko też podrywało maszyny nad wschodnią granicą. Wtedy alert RCB objął samą Lubelszczyznę, a operowanie lotnictwa zakończyło się przed ósmą rano. Mieszkańcy centralnej Polski usłyszeli potężny huk. Wojsko wyjaśniło, że huk wywołały myśliwce, które w locie przekroczyły barierę dźwięku.
Ostrzeżenia z ostatnich tygodni układają się w powtarzalny schemat. Rosja uderza w Ukrainę nad ranem, polskie lotnictwo idzie w powietrze, a telefony na wschodzie kraju dostają alert. Potem przychodzi odwołanie. Tak było i tym razem.
źródło zdjęć: Canva






