
Ada z „Rolnika” o psychozie po narodzinach córki opowiedziała w programie „Rolnik szuka żony. Odwiedziny”. Odcinek wyemitowany 27 września 2026 roku pokazał, że Adrianna i Michał Tyszka od dwóch lat wychowują Zosię. Wyjaśnili też, dlaczego tak długo milczeli. Powód okazał się poważny.
Ada z „Rolnika” o psychozie, która przyszła po porodzie
W nowym cyklu TVP Grzegorz Dobek odwiedza dawnych uczestników randkowego show. W niedzielnym odcinku kamery pojechały do Tyszków. Małżonkowie opowiedzieli o codzienności i o łączeniu pracy z życiem rodzinnym. Potem padło najważniejsze.
Para przyznała, że od dwóch lat wychowuje córeczkę o imieniu Zosia, o której dotąd nie mówiła publicznie. Michał zaczął od ciąży, która przebiegała bez żadnych kłopotów.
Całą ciążę Ada wspaniale przechodziła. Nie było żadnych problemów zdrowotnych, z samopoczuciem też nie było żadnych problemów
– wyjawił rolnik przed kamerami.
Wszystko zmieniło się po porodzie.
Po porodzie była jazda bez trzymanki. To nie była depresja, to nie był baby blues, to była psychoza poporodowa. To jest bardzo silny stan psychiczny, gdzie ja byłam oderwana od rzeczywistości.
– przyznała Adrianna, nie mogąc powstrzymać łez.
Młoda mama bardzo mało spała i była wykończona psychicznie oraz fizycznie. Jak sama mówiła, ten stan trudno jest opisać słowami. Psychoza odebrała jej też coś jeszcze.
Michał bał się, że żona z tego nie wyjdzie
Najtrudniejszy okazał się dla Ady brak uczuć wobec nowo narodzonej córki. Stale się za to obwiniała.
To jest okropne patrzeć na swoją córkę i nie czujesz kompletnie nic, ale nie tylko na córkę. To był stan, w którym ja nie poznawałam Michała. Patrzyłam na niego i nie poznawałam własnego męża.
– wyznała żona rolnika.
Michał patrzył na to wszystko z bliska i nie ukrywał, że bardzo bał się wtedy o swoją ukochaną żonę.
Patrząc na Adę, mi się serce w kawałki rozsypywało. Patrząc w jej oczy, tam nie było życia. To było najgorsze, co mnie w życiu spotkało, bo ja się bałem, że moja żona z tego nie wyjdzie.
– dodał po chwili.
Najbardziej przeraził się wtedy, gdy Adrianna wielokrotnie powtarzała, że umiera. Z pomocą przyszli bliscy z obu rodzin i to dzięki nim para przetrwała najgorszy czas.
Nie należy się tego wstydzić, że coś takiego nas spotkało. Wzięliśmy to na klatę i to przeżyliśmy
– podkreślił Michał.
Po emisji Adrianna zaapelowała do widzów
Po odcinku Ada odezwała się do fanów w mediach społecznościowych. Poprosiła, by uważali na słowa, bo nigdy nie wiadomo, z czym mierzy się druga osoba. Powtórzyła też, że nigdy nie zaprzeczała, że ma dziecko. Parę publicznie pochwaliła też Marta Manowska, która doceniła ich siłę, wrażliwość i odwagę w opowiedzeniu tej historii.
Kilka dni wcześniej Ada odpowiadała internautom na zarzuty o ukrywanie córki. Obiecała wtedy, że wszystko wyjaśni po emisji. Słowa dotrzymała.
Przypomnijmy, że Adrianna i Michał poznali się w 2022 roku w dziewiątej edycji „Rolnik szuka żony”. W finale rolnik poprosił ją o rękę, a w lipcu 2023 roku wzięli ślub. Dziś mieszkają w Białymstoku, gdzie Michał pracuje już poza gospodarstwem.
Osoby w kryzysie psychicznym mogą zadzwonić pod bezpłatny, całodobowy i anonimowy numer wsparcia dla dorosłych 800 70 22 22.
Źródło zdjęcia: @martamanowska






