
Christa Pike przeżyła egzekucję i po niemal tygodniu odzyskała przytomność. Skazana na śmierć 50-latka z Tennessee może już mówić, choć nadal leży w szpitalu w Nashville. We wtorek 6 października jej obrońcy wydali oświadczenie. Nie brzmi ono optymistycznie.
Komunikat podpisali prawnicy Randy Spivey, Kelly Gleason, Stephen Ferrell i Luke Ihnen. Wynika z niego, że kobieta odzyskała świadomość i jest w stanie rozmawiać. Wciąż wymaga jednak intensywnej opieki medycznej.
Jeszcze kilka dni wcześniej sytuacja wyglądała dramatycznie. Po nieudanej próbie wykonania wyroku Pike była nieprzytomna i podłączona do respiratora. W niedzielę 4 października Stephen Ferrell pytany w CNN, czy jego klientka choć na chwilę się ocknęła, odpowiadał, że nic mu o tym nie wiadomo.
Christa Pike przeżyła egzekucję, ale jej stan wciąż jest poważny
Podczas egzekucji kobieta doznała poważnych obrażeń rąk. W szpitalu nadal jest przykuta kajdankami do łóżka. Obrońcy nie kryli, że przed nią długa droga.
Jej powrót do zdrowia jest bezprecedensowy z medycznego punktu widzenia. Rokowania pozostają niejasne, ale co najmniej spodziewamy się długiej rekonwalescencji
– przekazali w oświadczeniu prawnicy.
Podziękowali też ratownikom, personelowi szpitala oraz wszystkim, którzy przesyłali Pike słowa wsparcia. Jak podaje BBC, powołując się na obrońców, to jedyna znana osoba w USA, która przeżyła przeprowadzoną egzekucję. Takiego przypadku wcześniej nie było.
Dlaczego śmiertelny zastrzyk nie zadziałał
Do próby wykonania wyroku doszło w środę 30 września w Nashville. Skazanej podano wtedy dwie dawki pentobarbitalu. Środek miał doprowadzić do śmierci. Nie doprowadził.
Władze Tennessee do dziś nie wyjaśniły, co poszło nie tak. Anestezjolog Joel Zivot, który doradza obrońcom Pike, ocenił, że podane dawki powinny ją zabić, gdyby lek prawidłowo dostał się do krwiobiegu. Jego zdaniem substancja mogła rozprzestrzenić się w tkankach pod skórą. Ekspert wskazał też na ryzyko uszkodzenia mózgu.
Prawnicy kobiety również uważają, że problem leżał we wkłuciach dożylnych. Oficjalnych ustaleń wciąż brak.
Co dalej z wyrokiem na kobietę, która przeżyła egzekucję
Nie zapadła decyzja, czy stan podejmie kolejną próbę. Obrońcy chcą, by władze z niej zrezygnowały i zamieniły karę śmierci na dożywocie.
Sprawa ma już konsekwencje polityczne. Gubernator Bill Lee zlecił niezależną kontrolę przebiegu egzekucji i wstrzymał wszystkie wyroki śmierci w stanie do końca 2026 roku. W sobotę 3 października z funkcji zrezygnował Frank Strada, szef stanowego więziennictwa. Jak podaje NBC News, zapewniał, że departament działał zgodnie z ustalonym protokołem.
Głos zabrała także May Martinez, matka ofiary. Według NBC News nazwała nieudaną egzekucję bałaganem. Zażądała, by władze to naprawiły.
Przypomnijmy, że Pike została skazana na śmierć za zabójstwo 19-letniej Colleen Slemmer, do którego doszło w 1995 roku. Sprawczyni miała wtedy 18 lat. Wraz z ówczesnym chłopakiem pobiła, torturowała i zabiła dziewczynę poznaną na obozie szkoleniowym dla nastolatków z problemami. Na wykonanie wyroku czekała ponad 30 lat. Miała być pierwszą kobietą straconą w Tennessee od 200 lat.
Co ciekawe, w noc przed egzekucją odmówiła ostatniego posiłku. Jak informował „The New York Times”, poprosiła, by przeznaczone na niego 20 dolarów wydać na pizzę dla osób w kryzysie bezdomności w centrum Nashville.
Źródło zdjęcia: Canva






