Za atakami w szkołach stoi challenge? Policja komentuje!

Za atakami w szkołach stoi challenge? Policja komentuje!

Policja sprawdza, czy za serią ataków nożem w polskich szkołach stoi internetowy challenge. W czwartek 8 października na miejsce przyjechali funkcjonariusze z Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości. W ciągu dwóch dni doszło do dwóch ataków. Trzeci udaremniono.

Informację przekazano na specjalnej konferencji prasowej, zwołanej po czwartkowej tragedii w Leszczydole-Nowinach pod Wyszkowem. Pytanie o to, czy internetowy challenge może mieć związek z atakami, padło wprost, a odpowiadała na nie podinspektor Katarzyna Kucharska z mazowieckiej policji.

Mamy takie informacje, dlatego na miejsce przyjechali już policjanci z Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości. Ponieważ to wszystko rozgrywa się w sieci, dlatego policjanci zwalczający cyberprzestępczość są tu niezbędni i kluczowi. Są już na miejscu, działają

– poinformowała policjantka.

Czym jest internetowy challenge, który sprawdza policja

Challenge to po angielsku wyzwanie. W sieci oznacza groźne zadanie, które ktoś podejmuje, a czasem relacjonuje w mediach społecznościowych. Dzieci i nastolatki podejmują takie wyzwania często po to, by zdobyć popularność albo wywołać reakcje innych użytkowników.

Ostatnim takim modnym wyzwaniem był „48 Hours Challenge – zniknij bez śladu”. Polegał na upozorowaniu własnego zaginięcia, a teraz służby badają, czy podobny mechanizm nie stoi za atakami z nożem w ręku.

Jeden szczegół szczególnie zaniepokoił śledczych. Jak przekazał premier Donald Tusk na pilnym spotkaniu z ministrami, 15-latek z Leszczydołu-Nowin miał na głowie kask z kamerką. Chciał filmować całe zdarzenie.

Atak w Ostrołęce i tragedia w Leszczydole-Nowinach

W środę 7 października 19-letni uczeń Zespołu Szkół Zawodowych nr 4 w Ostrołęce, zaatakował nożem dziewięć osób. Ranił pięcioro uczniów, dwoje nauczycieli i dwie osoby postronne.

W plecaku miał ładunek wybuchowy domowej konstrukcji. Potwierdziła to w rozmowie z RMF FM rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Ostrołęce Elżbieta Łukasiewicz. Gdy z plecaka zaczął wydobywać się dym, uczniowie wyrzucili go przez okno. Napastnika zatrzymano mniej więcej pół godziny po ataku, kilkaset metrów od szkoły, a wcześniej zdążył sam się okaleczyć.

Dzień później, 8 października około 9:15, do szkoły podstawowej w Leszczydole-Nowinach wszedł 15-latek. To były uczeń placówki. Zaatakował troje pracowników: dyrektora, nauczycielkę i woźną.

Dyrektor obezwładnił napastnika. Woźnej nie udało się uratować. 37-letnia kobieta osierociła dwoje dzieci.

Udaremnione ataki w Sierpcu i Wąbrzeźnie

Do trzeciej tragedii nie doszło. W środę policja zatrzymała w Sierpcu 17-latka, który na terenie szkoły mówił, że planuje komuś zrobić krzywdę. Nauczyciele zgłosili to funkcjonariuszom. Jak przekazał szef MSWiA Marcin Kierwiński, u chłopaka znaleziono dwa noże.

Minister dodał, że na zabezpieczonych nośnikach była historia wyszukiwań nastolatka. Szukał w internecie informacji o tym, jak zorganizować krwawy atak.

Przypomnijmy, że kilka dni wcześniej policjanci z Wąbrzeźna udaremnili plany 13-latka. W jego szkolnym plecaku był blisko 30-centymetrowy nóż, według policji bagnet. W pokoju chłopca znaleziono tasak. Nastolatek udzielał się na internetowych forach o treściach faszystowskich, a w sieci sugerował, że zaatakuje w szkole.

Tymczasem Komenda Główna Policji zdecydowała już o wzmożonych patrolach przy wszystkich szkołach w kraju, a funkcjonariusze prewencji i dzielnicowi mają znacznie częściej pojawiać się w okolicach placówek oświatowych. Czy internetowy challenge rzeczywiście łączy te sprawy, wyjaśnią cyberpolicjanci.

Źródło zdjęcia: Canva