
Tomasz Piasecki, trener Akademii Bzura Łowicz, zmarł w niedzielę 11 października w Łasku. Szkoleniowiec siatkarek zasłabł przed rozpoczęciem turnieju ligi wojewódzkiej młodziczek. Mimo natychmiastowej pomocy nie udało się go uratować. Miał 53 lata.
Zasłabł przed turniejem
Do tragedii doszło podczas II turnieju rozstawieniowego ligi wojewódzkiej młodziczek, którego gospodarzem była ŁMLKS Łaskovia Łask. Jak przekazał klub z Łaska, trener drużyny z Łowicza zasłabł jeszcze przed pierwszym gwizdkiem. Ruszyła akcja ratunkowa. Nic to nie dało.
O śmierci szkoleniowca poinformowały Akademia Bzura Łowicz oraz Urząd Miejski w Łowiczu. Gospodarze złożyli kondolencje rodzinie i całej sportowej społeczności Łowicza. Na znak szacunku dla zmarłego Łaskovia odwołała wszystkie rozgrywki, których była tego dnia gospodarzem. Mecze się nie odbyły.
Piasecki prowadził w akademii dziewczęta z roczników 2012-2014. Dla nich ta strata jest szczególnie bolesna. Wiele zawodniczek znało go od pierwszych treningów.
Akademia Bzura Łowicz żegna trenera w poruszającym wpisie
Klub opublikował w mediach społecznościowych pożegnanie, w którym zwrócił się do rodziny trenera i do jego podopiecznych. Nie krył bezradności wobec tego, co się stało.
Jego odejście pozostawiło w nas ogromną pustkę i pytanie, na które nigdy nie usłyszymy odpowiedzi: dlaczego?
– napisano w komunikacie akademii.
Koledzy z klubu podkreślili, że żegnają nie tylko trenera, ale też kolegę i człowieka, z którym dzielili codzienną pracę oraz plany na przyszłość. Padły też słowa, że „nie spotkamy Go już na kolejnym treningu”. Pod wpisem pojawił się drugi, krótszy tekst.
Tomku, dziękujemy za czas poświęcony dziewczętom, za wspólne treningi i mecze oraz za Twój wkład w rozwój naszej Akademii. Pozostaniesz na zawsze w naszej pamięci
– przekazali przedstawiciele klubu.
Do pożegnania dołączył łowicki ratusz. Samorządowcy przypomnieli, kim przez lata był dla młodzieży z miasta.
Tomasz Piasecki był kimś więcej niż nauczycielem i trenerem. Był człowiekiem życzliwym, serdecznym, lojalnym i pełnym energii. Potrafił wspierać młodych ludzi, dodawać im odwagi i sprawiać, że czuli się ważni
– podkreślili przedstawiciele samorządu.
Kim był Tomasz Piasecki?
Przypomnijmy, że Piasecki przez lata uczył wychowania fizycznego w I Liceum Ogólnokształcącym im. Józefa Chełmońskiego w Łowiczu. Prowadził tam szkolną reprezentację dziewcząt. Zapoczątkował też projekt Nocne granie, który skupiał młodzież wokół sportu. Uczniowie go uwielbiali.
Jak przypomniał ratusz, uczył swoich podopiecznych zaangażowania, współpracy i wytrwałości. Miłość do sportu zaszczepiał kolejnym pokoleniom. We wrześniu 2025 roku został pierwszym trenerem w akademii z Łowicza. Chętnych szybko przybywało, a wkrótce pojawiły się pierwsze turnieje, mecze i obozy.
Jak podaje portal Łowicz24, ostatnio przygotowywał również Bal Mistrzów Sportu dla absolwentów liceum. Sala była już zarezerwowana.
Msza święta żałobna odbędzie się w środę 14 października o godzinie 14:00 w kościele pod wezwaniem Chrystusa Dobrego Pasterza w Łowiczu. Wystawienie trumny zaplanowano na 13:00. Po nabożeństwie trener spocznie na cmentarzu parafialnym.
Rodzina ma jedną prośbę. Zamiast kwiatów bliscy proszą o datki do puszek na zbiórkę, z której zostanie sfinansowane leczenie Jaśka Łazińskiego. W nekrologu żegnano go jako „najwspanialszego wujka na świecie”. Trudno o bardziej wymowne słowa.
źródło zdjęć: Canva






