„Rolnik szuka żony” jest reżyserowany? Ada wszystko zdradziła!

„Rolnik szuka żony” jest reżyserowany? Ada wszystko zdradziła!

Ada Tyszka o kulisach „Rolnik szuka żony” mówiła bez owijania w bawełnę. Uczestniczka dziewiątej edycji randkowego show TVP odpowiedziała na Instagramie na pytania, które widzowie zadają od lat. Wyjaśniła, czy rozmowy są reżyserowane. Padło też pytanie o pieniądze.

Ada Tyszka o kulisach programu i rozmowach przed kamerą

Adrianna Tyszka poznała Michała w 2022 roku na planie programu. Rolnik z Podlasia, wtedy 23-letni, wybrał z setek listów cztery faworytki. Piąty list wyciągnął dosłownie z zamkniętymi oczami, zdając się na ślepy los, i nie miał pojęcia, że napisała go jego przyszła żona.

Studentka pedagogiki z Łodzi szybko skradła mu serce. Para zaręczyła się w finale, a w lipcu 2023 roku wzięła ślub, po którym dziewczyna z miasta bez wahania przeprowadziła się dla ukochanego na wieś.

Mimo happy endu w sieci nie brakuje sceptyków. Internauci regularnie dopytują, czy romantyczne wyznania nie są podyktowane przez produkcję. Ada odniosła się do tego w serii pytań i odpowiedzi na Instagramie, którą zorganizowała w kwietniu 2024 roku przy okazji przedpremierowego odcinka jedenastej edycji.

Teraz, gdy w TVP trwa już trzynasty sezon programu, te same pytania wracają jak bumerang. Jej odpowiedź nie pozostawia wątpliwości.

W pełni spontanicznie. Szczególnie nasze przesłodzone zdania na randce w Trójmieście. Nikt nic nie kazał nam mówić

– zapewniła Tyszka.

Nie dostała do wyuczenia ani jednej kwestii.

Ada rozprawiła się z mitem o maszynach rolniczych

Jedna z sugestii brzmiała wyjątkowo kuriozalnie. Według części widzów drogie maszyny pokazywane na antenie to rekwizyty, które produkcja sprowadza na czas nagrań, a potem zabiera z gospodarstw. Tyszka szybko ucięła te spekulacje o kulisach nagrań.

Mit! Nie ma takiej możliwości. U każdego jest pokazane to, co ma realnie na gospodarstwie

– odpisała krótko.

Jedna z fanek zapytała też, czy ktoś namówił ją do napisania listu do Michała. Jak się okazuje, o jej decyzji nie wiedziała nawet rodzina ani najbliżsi przyjaciele.

Nikt nawet nie wiedział na początku, że to zrobiłam! Uważam, że taką decyzję należy podjąć samemu

– podkreśliła Tyszka.

Uczestnicy Rolnika szuka żony nie dostają pieniędzy za udział

Nie mogło zabraknąć tematu zarobków. Jeden z internautów zapytał bez ogródek: „Czy uczestnicy dostają jakiś hajs za udział?”. Odpowiedź była krótka.

Nie. Uczestnicy programu nie dostają pieniędzy za udział

– wyjaśniła Tyszka.

Zapłatą za występ w jednym z najpopularniejszych polskich programów jest więc rozpoznawalność w sieci i szansa na znalezienie drugiej połówki. Ada skorzystała z obu.

Przypomnijmy, że Ada i Michał przez dwa lata nie mówili publicznie, że zostali rodzicami. We wrześniu 2026 roku pokazali córkę w programie „Odwiedziny”, w rozmowie z Grzegorzem Dobkiem. Ada opowiedziała wtedy o trudnych chwilach po porodzie.

Na początku października o parze znów zrobiło się głośno, gdy Małgosia Borysewicz przeprosiła Adę. Tym razem uczestniczka sama postanowiła rozwiać mity o programie.

Źródło zdjęcia: @adrianna.tyszka