
Drugi policjant wybudzony ze śpiączki po zamachu w Krakowie. W niedzielę 8 listopada potwierdził to rzecznik krakowskiej prokuratury. Rano wojewoda mówił jeszcze, że jeden z funkcjonariuszy pozostaje w śpiączce. Kilka godzin później przyszła dobra wiadomość.
Starsi posterunkowi Jakub Kulik i Artur Morański zostali postrzeleni w sobotę 7 listopada. Zatrzymywali wtedy napastnika, który wcześniej strzelał do ludzi na Rynku Głównym.
Drugi policjant wybudzony, prokurator zabrał głos
Prokurator Tomasz Waszczuk, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Krakowie, przekazał nowe informacje po godzinie 13 w rozmowie z Polsat News.
Mogę przekazać, że otrzymałem informację, iż dwóch funkcjonariuszy policji, którzy odnieśli rany, zostało wybudzonych
– powiedział.
Jeszcze przed południem sytuacja wyglądała inaczej. Wojewoda małopolski Krzysztof Klęczar mówił w programie „Śniadanie Rymanowskiego”, że wybudzono tylko jednego z mundurowych. Drugi policjant wciąż był w śpiączce. Klęczar zaznaczył, że stan obu funkcjonariuszy jest ciężki, choć na kolejne godziny patrzy już ze znacznie większym spokojem. Obaj pozostają pod opieką lekarzy.
Wcześniej opisywaliśmy, w jakim stanie trafili do szpitala ranni policjanci.
Premier Donald Tusk ujawnił nazwiska obu mundurowych i nazwał ich „prawdziwymi bohaterami”.
Sprawcy ataku nie da się na razie przesłuchać
Inaczej jest ze sprawcą. Prokurator Waszczuk podkreślił, że 24-letniego Michała O. wciąż nie można przesłuchać, bo jego stan jest krytyczny. Śledczy zapewniają jednak, że nie zamierzają czekać z wyjaśnianiem sprawy.
Na pewno nie będzie szybkiego umorzenia śledztwa, na pewno prokuratura będzie prowadzić śledztwo niezależnie od tego i wyjaśniać wszelkie okoliczności, niezależnie od tego jaki będzie stan zdrowia sprawcy
– zapewnił rzecznik krakowskiej prokuratury.
Śledztwo prowadzi wydział zamiejscowy Prokuratury Krajowej. Atak został formalnie zakwalifikowany jako czyn o charakterze terrorystycznym. Waszczuk nie wykluczył, że wkrótce pojawią się kolejne ustalenia.
Sytuacja jest na tyle dynamiczna, że cały czas mogą pojawiać się nowe informacje
– dodał.
Według policji sprawca jest mieszkańcem Ostrowca Świętokrzyskiego. Miał pozwolenie na broń i nie był wcześniej karany, a w domu, w którym mieszkał, znaleziono ciała jego ojca, matki i siostry.
Magazyny krwi pełne po apelu dla rannego policjanta
W niedzielę rano wojewoda i Regionalne Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Krakowie apelowały o krew dla rannego funkcjonariusza. Odzew był ogromny. Po południu małopolska policja przekazała nowy komunikat.
RCKiK w Krakowie poinformowało, że magazyny są już ZAPEŁNIONE i nie są w stanie obsłużyć więcej krwiodawców. Dziękujemy za Waszą solidarność i prosimy o wstrzymanie wizyt
Krew wkrótce znów może być potrzebna, dlatego osoby, które chcą pomóc, są proszone o zgłaszanie się w kolejnych dniach.
Policjanci mieli też sporo szczęścia. W restauracji tuż obok miejsca strzelaniny jedli obiad krakowscy chirurdzy, prof. Michał Pędziwiatr i dr Mateusz Wierdak. Lekarze natychmiast wybiegli na ulicę, żeby tamować krwawienie u rannych funkcjonariuszy. Zajęli się także rannym kierowcą samochodu. W rozmowie z Polsat News prof. Pędziwiatr podkreślał, że nie uważają się za bohaterów.
Przypomnijmy, że w sobotę po godzinie 15 zamaskowany 24-latek wjechał samochodem na Rynek Główny i otworzył ogień do przechodniów. Potem uciekał przed policją. Na skrzyżowaniu z ulicą Dietla zderzył się z innym autem, wysiadł i zaczął strzelać do funkcjonariuszy. Policjanci odpowiedzieli ogniem. Napastnik został postrzelony i obezwładniony.
Zginęło sześć osób. Wojewoda przekazał, że to trzy Polki w wieku 61, 47 i 53 lat, 32-letni Brytyjczyk, 51-letnia cudzoziemka i około 50-letni Polak. Pisaliśmy już o tym, kim byli zabici. Poszkodowanych jest 11 Polaków i pięciu obcokrajowców. W całej akcji brało udział 1146 policjantów.
Źródło zdjęcia: Canva






