Aureliano (…) nie przestał pragnąć jej ani przez chwilę. Znajdował …

Aureliano (…) nie przestał pragnąć jej ani przez chwilę. Znajdował ją w ciemnych sypialniach zdobytych miast(…), w zapachu zaschniętej krwi na bandażach rannych, w nagłym lęku wobec niebezpieczeństwa śmierci, wszędzie i o każdej godzinie.(…)Im głębiej jednak pogrążał jej obraz w gnoju wojny, tym bardziej wojna upodabniała się do Amaranty.