
– Dobra, powonieniem wracać do siebie – oznajmiłem. – Stary! Przecież ty ledwo na nogach stoisz. – Przecież siedzę. – To wstań.
– Dobra, powonieniem wracać do siebie – oznajmiłem. – Stary! Przecież ty ledwo na nogach stoisz. – Przecież siedzę. – To wstań.