– Kici, kici koteczku – powiedział wiedźmin. Kot nieruchomiejąc spojrzał na niego złowrogo, położył uszy i zasyczał, obnażając kiełki. Wiem – Geralt kiwnął głową. – Ja ciebie też nie lubię. Żartowałem tylko.
– Kici, kici koteczku – powiedział wiedźmin. Kot nieruchomiejąc spojrzał na niego złowrogo, położył uszy i zasyczał, obnażając kiełki. Wiem – Geralt kiwnął głową. – Ja ciebie też nie lubię. Żartowałem tylko.