„Czterej pancerni i pies” ten serial kochali Polacy
Dokładnie 57 lat temu, 9 maja 1966 roku wyemitowano pierwszy, pilotażowy odcinek serialu „Czterej pancerni i pies”. Na tym kultowym polskim serialu wychowały się całe pokolenia. Przygody załogi czołgu Rudy 102 były uwielbiane przez widzów! Losy Janka, Gustlika, Grigorija, Olgierda i psa Szarika Polacy przez lata śledzili z zapartym tchem. Oto najlepsze teksty z kultowego serialu!
ZOBACZ TAKŻE: Matura z matematyki unieważniona?
Kultowe teksty z serialu „Czterej pancerni i pies”
- Pies, kos, jeleń zwierzyniec nie wojsko.
- U nas w Gruzji zimy cieplejsze.
- – Wichura
Gdzie? ledwo dmucha
Ja Wichura! Nazwisko takie…
- Bo z ciebie taki czołgista, jak z diabła organista.
- Pyrkosz, pyrkosz i nie jedziesz!
- Koza też myślała i zdechła!
- Do czołgu żech przyszoł, a do marynarki trafioł.
- Najlepsze spanie to na sianie.
- Gustlik o tobołku Tomka: Śmierci się boi a jeszcze bardziej żeby tego pytla kaj nie zgubić.
- Gustlik do Wichury wysiadającego z czołgu: Co ? na gwoździe żeś najechał?
- Grigorij do płaczącej Lidki: „Kap na bok bo zagaśnie”
- Czy tańczyłem z tą, w której się zakochałem, czy zakochałem się w tej, z którą tańczyłem.
- Jadę z wami, jak pomyślę, że was wtedy pod Berlinem zostawiłem to mnie do tej pory czkawka bierze… o!
- Cholera! Zabiją! I jeszcze rower zabiorą!
- Melduję żeby wolniej, bo się krasuli trzeci bieg zaciął!
- Honoratka: Ja, panie Gustlik to mam taki gorąc w sobie!
- Co tak cicho godosz, boisz się, że cię Hitler usłyszy?