Synoptycy przewidują pogodę na Wszystkich Świętych! To może nas zaskoczyć!

Synoptycy przewidują pogodę na Wszystkich Świętych! To może nas zaskoczyć!

Do Polski wkroczył niż Dagmar

W ostatnich dniach do Polski dotarł niż Dagmar, który przyniósł ze sobą zimne, arktyczne powietrze.

ZOBACZ TAKŻE: InPost podnosi ceny paczkomatów! Dostawy z Allegro drożeją!

To właśnie on jest odpowiedzialny za znaczny spadek temperatury i ochłodzenie.

Choć w wielu miejscach nadal świeci słońce, jesienna pogoda zaczyna dawać się we znaki.

W nocy i nad ranem prawie w całym kraju można odczuć pierwsze przymrozki, a temperatura przy gruncie spada nawet do -5 stopni.

To będzie bardzo deszczowy miesiąc

Według prognoz synoptyków październik zapowiada się jako bardzo deszczowy miesiąc, szczególnie w zachodniej Polsce, gdzie opady mogą być wyższe niż zazwyczaj.

Mieszkańcy tych regionów z pewnością mogą spodziewać się sporej ilości opadów. W pozostałych częściach kraju deszczu ma być znacznie mniej, a opady będą raczej umiarkowane.

Listopad także może zaskoczyć wielu mieszkańców. Eksperci przewidują, że średnie temperatury w tym miesiącu będą wyższe niż zwykle w północno-zachodniej Polsce.

Z długoterminowych prognoz IMGW wynika, że na przełomie października i listopada średnia temperatura w większości kraju będzie typowa dla jesieni.

Jaka będzie pogoda na Wszystkich Świętych?

1 listopada temperatura ma być poniżej 10 stopni Celsjusza, ale na północy kraju może być nieco cieplej.

Na początku listopada mieszkańcy południowo-zachodnich regionów Polski, takich jak Dolny Śląsk i Małopolska, powinni przygotować się na większe opady deszczu.

W tych miejscach suma opadów może okazać się wyższa niż średnia z lat ubiegłych, a także na Opolszczyźnie przewiduje się znaczne opady. Synoptycy prognozują, że temperatury nie będą przekraczać 10-12 stopni Celsjusza.

Warto jednak pamiętać, że są to prognozy długoterminowe, które mogą ulec zmianie z powodu różnych czynników.

Zmiany klimatu

Ekstremalne zjawiska pogodowe, takie jak gwałtowne ulewy i fale upałów, są przewidywanymi skutkami zmian klimatycznych.

Choć roczna suma opadów może pozostać stabilna, zmienia się ich rozkład. Coraz częściej występują krótkotrwałe, intensywne opady, które prowadzą do podtopień, a długie przerwy między nimi mogą skutkować suszami.

Woda z takich intensywnych deszczy szybko spływa do rzek, co nie pomaga w nawadnianiu gleby.

Z danych przedstawionych w dokumencie warszawskiego ratusza wynika, że w latach 1981-2013 wzrosła liczba dni z intensywnymi opadami oraz odnotowano wyższe wartości tych opadów. Przykładem może być ulewa w Warszawie w czerwcu 2020 roku, kiedy to w kilka godzin spadła ilość deszczu równa miesięcznemu przeciętnemu opadowi.

Dodatkowo, brak retencji wody oraz nadmierna urbanizacja, nazywana „betonoza”, pogarszają skutki takich ulewnych deszczy, co prowadzi do zalewania ulic i budynków.

Źródło zdjęć: platforma X, Canva