Physical Address
304 North Cardinal St.
Dorchester Center, MA 02124
Physical Address
304 North Cardinal St.
Dorchester Center, MA 02124
Od niedzielnego popołudnia trwa dramatyczna walka z gigantycznym pożarem w Biebrzańskim Parku Narodowym. Pożar wybuchł na styku powiatów augustowskiego i monieckiego, między miejscowościami Polkowo a Grzędami. Jak przekazują służby, ogień objął już ponad 450 hektarów torfowisk, trzcinowisk oraz młodników leśnych
Pożar nie jest opanowany. Informacje nie są dobre – poinformował rzecznik Państwowej Straży Pożarnej na antenie Polsat News.
Do akcji skierowano 240 strażaków, 100 żołnierzy WOT, 60 leśników, a także 80 policjantów. Sytuacja jest poważna, a działania ratownicze prowadzone są zarówno z ziemi, jak i powietrza. Na miejscu pracują śmigłowce Lasów Państwowych, Black Hawk Polskiej Policji oraz samolot gaśniczy Dromader.
Całą noc nadzorowaliśmy miejsce pożaru. Nieocenionym elementem były drony z kamerą termowizyjną – mówił st. kpt. Paweł Bukrajewski z PSP w Augustowie na antenie TVN24.
Choć działania nocne są ograniczone, służby nie ustają w walce. W ciągu dnia wykorzystują cały dostępny sprzęt lotniczy, by ograniczyć rozprzestrzenianie się ognia.

Na ten moment nie ma bezpośredniego zagrożenia dla ludzi, jednak sytuacja jest dynamiczna. Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji, Tomasz Siemoniak, ogłosił gotowość do ewentualnej ewakuacji.
Obszar pożaru jest co najmniej 5 km od pierwszych zabudowań – napisał Siemoniak w mediach społecznościowych- Służby są gotowe do ewakuacji ludzi, jeśli zajdzie taka konieczność – dodał.
Szef MSWiA pozostaje w stałym kontakcie ze sztabem kryzysowym i na bieżąco odbiera meldunki od wojewody podlaskiego oraz przedstawicieli PSP, Policji i Wojska Polskiego.
Minister oraz służby apelują o zachowanie szczególnej ostrożności i unikanie terenów leśnych.
Prosimy mieszkańców i turystów o śledzenie bieżących komunikatów RCB, wojewody, PSP i władz lokalnych – napisał minister- Apeluję również do wszystkich planujących świąteczny spacer na terenach leśnych o szczególną ostrożność ze względu na zagrożenia pożarowe.
Służby leśne podkreślają, że pomoc ze strony natury byłaby teraz bezcenna.
Czekamy na poprawę warunków pogodowych. Deszcz byłby zbawienny- powiedziała Ewa Szklarzewska z Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Białymstoku.
Zaangażowano samoloty i śmigłowce z RDLP w Toruniu, Lublinie i Szczecinku. Kolejny Black Hawk jest już w drodze. Przez cały czas monitorowana jest także linia ognia oraz potencjalne kierunki rozprzestrzeniania się płomieni.
To nie pierwszy raz, gdy ogień trawi Biebrzański Park Narodowy. W 2020 roku również doszło do potężnego pożaru, który zniszczył unikalne ekosystemy. Obecna sytuacja zdaje się być jeszcze groźniejsza, a skala zaangażowanych sił – bezprecedensowa.
Na razie trudno mówić o zakończeniu akcji. Wszystko zależy od pogody i skuteczności działań z powietrza. Lokalne społeczności żyją w napięciu, a strażacy i służby robią wszystko, by nie dopuścić do tragedii.
Biebrzański Park Narodowy to dom dla setek gatunków zwierząt i roślin – unikalnych w skali całej Europy. Ogień zagraża nie tylko ludziom, ale też bezcennej przyrodzie, której odbudowa może zająć lata.
Źródło zdjęcia: Canva