Physical Address
304 North Cardinal St.
Dorchester Center, MA 02124
Physical Address
304 North Cardinal St.
Dorchester Center, MA 02124
Na scenie opolskiego amfiteatru pojawił się Kabaret Chyba, który zaprezentował widzom skecz zatytułowany „Garaż”. Tematyka występu oscylowała wokół życia rodzinnego i sąsiedzkich anegdot. Początkowo humorystyczny ton przyciągał uwagę, jednak w pewnym momencie wszystko się zmieniło. W trakcie jednego z dialogów ze sceny padły słowa, które znaczna część widowni uznała za przesadzone i obraźliwe – zwłaszcza wobec kobiet.

W przedstawieniu pojawił się fragment rozmowy, w którym bohaterka — grana przez Magdalenę Gumulec — mówiła:
„To maszynka do mięsa. A ile ja się tym nakręciłam, nic tylko pasztet i pasztet”.
Na to Piotr Gumulec odpowiedział:
„Patrz, czyli specjaliści od żywienia mają rację! Jesteś tym, co jesz”.
Choć część widzów początkowo zareagowała śmiechem, atmosfera szybko się zmieniła. W amfiteatrze pojawiły się pojedyncze gwizdy i buczenie, które z każdą chwilą stawały się coraz bardziej słyszalne. Kamery uchwyciły niezadowolenie wśród publiczności — zwłaszcza kobiet, których reakcje były wyraźnie krytyczne.
Nie wiadomo, czy reakcja publiczności była dla artystów zaskoczeniem. Skecz opierał się w dużej mierze na stereotypach i przerysowaniach, co mogło sugerować świadomą próbę prowokacji. Niemniej jednak efekt końcowy wydaje się przeczyć zamierzeniom – zamiast śmiechu i rozrywki, część widowni opuściła kabareton z poczuciem niesmaku.
Ciekawostką jest fakt, że osoby występujące w skeczu są ze sobą spokrewnione. Magdalena Gumulec jest szwagierką Piotra Gumulca – co nadaje ich dialogom dodatkowego kontekstu, ale nie łagodzi społecznego odbioru kontrowersyjnych treści. Nawet jeśli żart miał być wewnętrznym gagiem, na scenie publicznej nabrał zupełnie innego znaczenia.
„KabareTYM” to hołd dla wybitnego kabareciarza Stanisława Tyma, w którym uczestniczyła świeża gama topowych formacji – Ani Mru Mru, Paranienormalni, Mumio, Jurki, Chyba i inni. Całość miała być wieczorem śmiechu i błyskotliwych point. Niestety estradowy żart o kobiecie jako „maszynce do mięsa” wywołał falę krytyki – publiczność odreagowała gwałtownie, oburzona seksistowskim tonem.
Sytuacja z Opola pokazuje, że współczesna publiczność staje się coraz bardziej wyczulona na treści seksistowskie i nieodpowiednie. Nawet w kontekście kabaretu — który od zawsze bazował na przerysowaniu i prowokacji — pojawiają się wyraźne granice, których przekroczenie może zakończyć się nie tyle salwami śmiechu, co krytyką i buczeniem.
Źródło zdjęcia: Canva