Physical Address
304 North Cardinal St.
Dorchester Center, MA 02124
Physical Address
304 North Cardinal St.
Dorchester Center, MA 02124
Program „Ninja vs. Ninja”, będący wyjątkową odsłoną popularnego show „Ninja Warrior Polska”, od pierwszego odcinka budzi ogromne emocje. To widowisko, w którym najlepsi zawodnicy z Polski rywalizują z uczestnikami z innych krajów, mierząc się z ekstremalnym torem przeszkód. Widzowie od lat śledzą te starcia z zapartym tchem, a niektórzy zawodnicy powracają na tor z edycji na edycję, zapisując się w pamięci fanów. Do takich postaci należy Albert „Brudny” Lorenz, którego fani mieli okazję poznać już wcześniej, a który niestety stał się bohaterem jednego z najtragiczniejszych wydarzeń w historii programu.
Kilka miesięcy temu, podczas nagrań najnowszego sezonu, Albert uległ bardzo poważnemu wypadkowi. Zawodnik doznał wieloodłamowego złamania kręgosłupa w odcinku lędźwiowym, co całkowicie odmieniło jego życie i sportowe plany. Sam opisał swoje obrażenia w rozmowie z mediami:
Ten odcinek kręgosłupa jest poskręcany śrubami, są zbudowane konstrukcje. Złamanie tego kręgu też nie było zwykłym pęknięciem trzonu, bez przemieszczenia i tak dalej. To było złamanie trzonu, złamanie łuku, więc to było wieloodłamowe złamanie w różnych kierunkach, w różnych miejscach, z przemieszczeniem do kanału rdzeniowego — relacjonował sportowiec.
Sprawa wypadku szybko trafiła do Prokuratury Rejonowej Gliwice-Wschód, która wszczęła postępowanie w celu sprawdzenia, czy na planie programu nie doszło do zaniedbań w kwestii bezpieczeństwa uczestników.
Albert Lorenz otwarcie zarzuca produkcji brak odpowiedniego wsparcia i zainteresowania jego sytuacją po wypadku. Wskazuje również, że przeszkody nie były wystarczająco zabezpieczone. Twórcy show stanowczo odrzucają te oskarżenia. Według nich, zawodnik miał obowiązek poinformować o swoim stanie zdrowia, a jak twierdzą, zataił kluczowe informacje przed udziałem w nagraniach.
W miniony wtorek widzowie Polsatu obejrzeli nowy odcinek „Ninja vs. Ninja”, w którym pojawił się właśnie Albert Lorenz. Fani show mogli zobaczyć jego emocjonujący start na torze oraz rywalizację, w której dotarł aż do finału odcinka. Co ważne, sam moment dramatycznego wypadku nie został pokazany na antenie.
Na Instagramie zawodnik wspominał o swoim starciu z Piotrem Osmaanem:
I Tor Eliminacyjny – Było to fajny bieg z @p_osmaan_ nawet na chwile nie odpuszczał był to jego 1 start i mimo minimalnej przegranej zachował klasę i szeroki uśmiech, tak że ogromne gratulacje dla Ciebie Piotrek 🙏👊 Kolejny wyścig będzie na Etapie 2, gdzie myślę otworzyłem przysłowiową PUSZKĘ PANDORY.. to już niebawem 🫣
Sam Albert zaznaczył, że poważny uraz zdarzy się dopiero w jednym z kolejnych odcinków, którego emisję zaplanowano na 14 października.
Choć najnowsza edycja programu przyciąga uwagę nową, międzynarodową formułą i widowiskową rywalizacją, to dla wielu widzów będzie kojarzyć się przede wszystkim z dramatem Lorenza. Jego historia przypomina, jak cienka bywa granica między sportową pasją a ryzykiem, które może całkowicie odmienić życie.
Zobacz także: „Nie składałem fałszywych oświadczeń”: Lorenz komentuje spór z Polsatem po wypadku na planie
źródło zdjęć: @albert_brudny_lorenz